HistoriaII Wojna ŚwiatowaMiędzywojnie
0

Policyjne samochody pancerne w wojnie obronnej z 1939 r.

Policyjne samochody pancerne były pojazdami specjalnego przeznaczenia wykorzystywanymi głównie do rozpraszania demonstracji robotniczych, które przybierały niebezpieczne formy protestów i ataków na funkcjonariuszy Policji Państwowej oraz zakłócały porządek publiczny. Jednakże w dobie walk obronnych we wrześniu 1939 r. były wsparciem dla Wojska Polskiego w zwalczaniu niemieckich grup dywersantów działających na tyłach frontu.

Historia powstania policyjnych samochodów pancernych zarówno w formacjach Polskiej Policji Państwowej, jak i na całym świecie, zaczęła się pod koniec I wojny światowej. Wówczas to milionowe rzesze żołnierzy wracających do domów zderzyły się z rzeczywistością bycia cywilem po zakończonej wojnie. Okazało się, iż dla większości z nich nie ma po prostu pracy, a znowu robotnicy i kobiety pracujące w przemyśle zbrojeniowym, którzy ich zastępowali na czas wojny, byli masowo zwalniani z powodu baraku zapotrzebowania na nowy sprzęt wojskowy. To spowodowało ogromne wrzenie społeczne w całej Europie, Ameryce i innych częściach świata. Rozpoczęły się masowe strajki robotnicze na ulicach setek miast. Zaowocowało to licznymi starciami z policją i wojskiem. Co ciekawe nawet oddziały kawalerii, jak i policja, a nawet zwykli żołnierze nie dawali sobie w pełni rady z tak licznymi tłumami.

W związku z tym, już w grudniu 1918 r. w Londynie, Edynburgu, Paryżu, czy Rzymie po raz pierwszy do rozpędzenia protestujących tłumów na ulicach tych miast, wojsko wyprowadziło na ludzi czołgi i samochody pancerne. I to niestety z dobrym skutkiem. Wzbudzało to bowiem ogromny lek u protestujących i pokazywało zwykłym mieszkańcom ich ogromną bezsilność.

Jednak sami wojskowi, jak i szczególnie politycy, zdali sobie bardzo szybko sprawę, iż użycie tego typu ciężkich pojazdów wojskowych na ulicach własnych miast przeciw ludności cywilnej, jest bardzo kosztowne i niehumanitarne, zaś na dłuższą metę się całkowicie nie opłaca. Dlatego też zaczęto uzbrajać oddziały policji w lekkie pojazdy pancerne, które zaczęły przejmować rolę pancernych taranów w dławieniu buntów społecznych. I tak policja za pomocą własnych samochodów pancernych, bez używania ciężkiego sprzętu wojskowego, zaczęła skutecznie oddziaływać na protestujące tłumy ludzi. Dodatkowo by ograniczyć straty w ludności cywilnej, która dotychczas padała ofiarą użycia broni ostrej przez wojsko czy policję, wprowadzono specjalne odmiany policyjnych samochodów pancernych. Stosowanych po dzień dzisiejszy na całym świecie. Na przykład, policyjne samochody pancerne uzbrajano w polewaczki wodne, w wyrzutniki granatów dymnych i łzawiących. A także wyposażano te wozy, w specjalne zestawy z ogromnymi głośnikami, które oddziaływały swoim dźwiękiem na zgromadzone tłumy ludzi.

Polewaczka policyjna używana w latach 30. do rozpędzania demonstracji | Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe (dalej: NAC), zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-B-124 (domena publiczna)

W Polsce Policja Państwowa na samym początku również używała wojskowych samochodów pancernych. Po raz pierwszy użyto ich w Krakowie 6 listopada 1923 r. przeciwko wzburzonym mieszkańcom, domagającym się ukrócenia spekulacji oraz obniżenia cen na żywność. Do stłumienia strajku zostały użyte dwa samochody pancerne Garford i Austin. Z czego jeden Garford z powodu awarii silnika, został nawet przejęty przejściowo przez protestujący tłum robotników krakowskich.

>>> Czytaj także: Rosyjski półgąsienicowy Austin-Kegresse w polskiej służbie <<<

Następnym poważniejszym wydarzeniem z użyciem samochodów pancernych na potrzeby wojska i Policji Państwowej był tzw. okres „zamachu majowego” w dniach 12-15 maja 1926 r. Wówczas to po stronie rządu prezydenta Stanisława Wojciechowskiego stanęły dwa samochody pancerne typu Peugeot i Peerless, zaś po stronie marszałka Józefa Piłsudskiego jeden samochód pancerny typu Austin-Kegress.

Oba pojazdy pancerne Peugeot i Peerless, obsadzone przez żołnierzy jak i policjantów, próbowały powstrzymać wchodzące przez Most Poniatowskiego oddziały wierne marszałkowi Piłsudskiemu. W toku bratobójczych walk oba pojazdy należące do obozu prorządowego uległy poważnemu uszkodzeniu.

Następnie od końca lat 20. aż do połowy lat 30. wojskowe samochody pancerne typu Peugeot i kołowo-gąsienicowe wz. 28, które były używane przez Wojsko Polskie, były użyczane zarówno oddziałom Polskiej Policji Państwowej, jak i jednostkom Korpusu Ochrony Pogranicza na Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej. Głównie chodziło o tłumienie w tamtych rejonach wystąpień ludności ukraińskiej i białoruskiej, podburzanej stale przez sowieckich agitatorów.

Za motocyklami samochody pancerne Peugeot 1918. Na końcu półgąsienicowe samochody pancerne wz. 28. | Fot. Narcyz Witczak-Witaczyński; Źródło: NAC, zespół: Archiwum fotograficzne Narcyza Witczaka-Witaczyńskiego, sygnatura: 107-203-9 (domena publiczna)

Samochód pancerny wz. 28 był to podstawowy pojazd pancerny Wojska Polskiego od końca lat 20. do połowy lat 30. Następnie od 1934 r. był systematycznie przebudowywany na kołową wersję wz. 34, z którą to Wojsko Polskie ruszyło na wojnę w 1939 r.

Pojazd ten w swej pierwszej wersji posiadał napęd kołowo-gąsienicowy. Został wyposażony w obrotową wieżyczkę pancerną uzbrojoną w jeden karabin maszynowy Hotchkiss wz. 25 kalibru 7,92 mm lub działko typu Puteaux SA 1918 kalibru 37 mm. Opancerzeniem pojazdu były płyty pancerne o grubości do 8 mm chroniące załogę przed lekką bronią strzelecką. Masa pojazdu wynosiła ok. 2,5 tony. Moc silnika Citroen B 14 to 20 KM, co pozwalało osiągnąć prędkość maksymalną do 28 km/h. Pojazd ten z powodu swej trakcji kołowo-gąsienicowej pozwalał na lepsze poruszanie się w trudnym terenie, dlatego był stale wypożyczany przez jednostki KOP i Policji na wschodnich tereny Polski szczególnie rejonie Wołynia.

W związku z tym, że Polska Policja Państwowa z powodu dużego zaangażowania wojskowych pojazdów pancernych w tłumieniu wystąpień ludności ukraińskiej na wschodnich terenach Polski, nie mogła już liczyć na udział tych pojazdów w tłumieniu zamieszek społecznych wewnątrz dużych miastach polskich. Dlatego też postanowiono za pośrednictwem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zakupić od wojska kilka własnych policyjnych samochodów pancernych.

Poszukiwania wzorcowego modelu

Prawdopodobnie na początku lat 30. XX w. Policja Państwowa zakupiła cztery rodzaje pojazdów pancernych opartych na podwoziu samochodów ciężarowych: Ursus, Chevrolet, Peerless oraz Berliet. Pojazdy te dość dobrze sprawdziły się w eksploatacji w oddziałach wojskowych, jak i policji, dlatego zostały wybrane jako policyjne samochody pancerne.

Pierwszy typ pojazdu opancerzonego dla polskiej policji powstał już w 1924 r. w koszarach 1. batalionu pancernego w Poznaniu. Był to tzw. samochód pancerny propagandowy, pełniący jednocześnie funkcję policyjną. Został zbudowany na podwoziu ciężarowej wersji Berlieta. Pojazd ten opancerzono zwykłą blachą stalową o grubości ok 5-6 mm chroniącą załogę wozu przed lekką bronią pistoletową i w pewnej odległości bronią karabinową.

Dodatkowo pojazd ten posiadał wieżyczkę obrotową z zamontowanym megafonem i specjalnym jarzmem do zamontowania karabinu maszynowego. Z boku pojazdu zamontowano dwa sponsony służące do montażu m.in. dwóch ciężkich karabinów maszynowych albo wyrzutników granatów dymnych lub łzawiących. Masa pojazdu wynosiła ok. 4,5 ton. Załogę stanowiło zaś 5 ludzi. Pojazd ten posiadał silnik Berliet o mocy 45 KM, dzięki czemu pojazd osiągał maksymalną prędkość do ok. 35 km/h. Pojazd ten w 1931 r. przejęła Państwowa Policja w Poznaniu.

Kolejnym pojazdem opancerzonym na stanie przedwojennej policji był propagandowy samochód pancerny zbudowany w Zakładach Mechanicznych „Ursus” S.A. w Czechowicach pod Warszawą. Był to prototyp liniowych samochodów pancernych wz. 29 „Ursus” na podwozu ciężarówki Ursus A. Pojazd ten opancerzono blachą żelazną grubości ok 5-6 mm również, jak w przypadku poprzednika, chroniącą tylko przed lekką bronią strzelecką. Pojazd ws. 29 posiadał również obrotową wieżyczkę z zanotowanym megafonem, przy czym posiadał dodatkowo specjalne jarzma przeznaczone na zamontowanie trzech karabinów maszynowych. Dodatkowym wyposażeniem pojazdu były wyrzutniki granatów dymnych i łzawiących. Masa pojazdu wynosiła do ok. 5 ton, zaś załogę stanowiło 4 ludzi. Posiadał silnik Ursus-2 o mocy 35 KM. Pomimo słabszego silnika jego maksymalna prędkość wynosiła ok. 40 km/h. Pojazd ten przeszedł na stan Policji Państwowej w Warszawie w 1932 r.

Policyjny pojazd pancerny wz. 28 – po lewej funkcjonariusz policji a z prawej żołnierz. Warto zauważyć, że wóz nie posiada na uzbrojeniu karabinów maszynowych a na wieży zamontowany został dodatkowy reflektor. | Źródło: NAC, publikacja za: http://hit.policja.gov.pl/ (domena publiczna)

Trzecim prototypowym pojazdem policyjnym był pojazd pancerny na podwoziu ciężarówki Chevrolet zbudowany w 1931 r. w Warszawskiej Montowni Lipop, Rau i Loewenstein dla Okręgowego Strzelca w Warszawie. Pojazd ten również opancerzono blachą stalową o grubości ok. 5-6 mm i też chroniącą tylko przed lekką bronią strzelecką. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że do celów szkolnych pojazd ten uzbrojono w jeden ciężki karabin maszynowy typu Maksim 7,92 mm zamontowany w obrotowej wieżyczce. Masa pojazdu wynosiła ok. 4,5 ton, a załogę stanowiło 4 ludzi. Posiadał silnik Chevrolet o mocy 78 KM., co pozwalało na osiągnięcie maksymalnej prędkości pojazdu do ok. 50 km/h. Pojazd został przekazany Policji Państwowej w Warszawie w 1934 r., ale zgodnie z umowa z Okręgowym Strzelcem w Warszawie był mu stale użyczany na każde ćwiczenia do 1938 r.

Czwartym pojazdem pancernym przejętym przez Polską Policję Państwową od Wojska Polskiego był pancerny Peerless z okresu I wojny światowej. Pojazd ten był opancerzony blachą pancerną o grubości 8 mm. Posiadał obrotową wieżyczkę na jeden karabin maszynowy. Masa pojazdu wynosiła ok 6,9 tony. Załogę stanowiło 4 ludzi. Napęd samochodu to silnik Peerless o mocy 32 KM dający pojazdowi prędkość rzędu 40 km/h. Niestety nie ma informacji o jego zastosowaniu.

Jednakże pomimo przejęcia wspomnianych pojazdów pancernych od wojska, Polska Policja Państwowa nie była dalej w pełni zadowolona z ich możliwości bojowych. W związku z tym zlecono w 1932 r. Zakładom Mechanicznym „Ursus” S.A. w Czechowicach pod Warszawą oraz Firmie Lipop, Rau i Loewenstein budowę serii całkowicie nowych pojazdów pancernych przeznaczonych dla Policji Państwowej. Planowano pozyskać po ok. 10 wozów bojowych od każdego z producentów.

I tak w Zakładach Mechanicznych „Ursus” w 1932 r. na podwoziu samochodów ciężarowych Ursus A powstała bojowa wersja policyjnych samochodów pancernych w Polsce w liczbie ok. 7-8 pojazdów. Były to pojazdy pancerne opancerzone blachą stalową o grubości ok 5-6 mm odporną na lekką broń strzelecką. Dodatkowo pojazd ten został wyposażony w obrotową wieżyczkę wyposażoną w specjalne jarzmo na karabin maszynowy, duży megafon, a także w specjalną armatkę wodną z pompa spalinową i dużym zbiornikiem na wodę z tyłu pojazdu. Pojazd ten posiadał także dwa wyrzutniki na granaty dymne i łzawiące.

Masa pojazdu wynosiła ok. 5,5 ton, a załogę stanowiło czterech ludzi. Posiadał silnik Ursus-2 o mocy 35 KM, co pozwalał na osiąganie prędkości do ok. 50 km/h.

Pierwsze pojazdy tego typu zostały przekazane Polskiej Policji Państwowej już pod koniec 1932 r. i prawdopodobnie rozdysponowano je do jednostek Policji w Polsce w następujący sposób:
– do Poznaniu trafił jeden pojazd,
– do Katowic jeden pojazd,
– do Krakowa dwa pojazdy,
– do Łodzi jeden lub dwa pojazdy,
– do Warszawy dwa pojazdy.

Ten stan utrzymał się do września 1939r.

Z lewej policyjny samochód opancerzony Ursus A, z prawej zaś ciężarówka na tym samym podwoziu | Fot. L. Jarumski, Narodowe Archiwum Cyfrowe, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-B-122 (domena publiczna).

Natomiast drugim wspomnianym masowym dostawcą samochodów pancernych dla polskiej policji była Warszawska Montownia Lipop, Rau i Loewenstein. Dostała ona specjalne zamówienie na dwa pojazdy opancerzone typu Bankowóz. Był to pojazd pancerny opancerzony blachą stalową o grubości ok 5-6 mm odporną na lekką broń strzelecką. Masa pojazdu wynosiła ok. 4 ton, zaś załogę stanowiło czterech ludzi. Pojazd nie posiadał własnego uzbrojenia. Uzbrojeni byli tylko strażnicy obsługujący pojazd. Posiadał silnik Chevrolet o mocy 78 KM. Prędkość pojazdu wynosiła ok. 50 km/h.

Oba pojazdy typu Bankowóz służyły w Polskiej Policji Państwowej w Warszawie. Wykorzystywano je głównie do przewozu sztab złota i innych drogocennych kosztowności z Narodowego Banku Polskiego.

Ciekawostką jest tutaj fakt, iż jeden z tych pojazdów został zdobyty przez Niemców podczas kampanii wrześniowej 1939 r. i służył im dalej w Warszawie do przewożenia pieniędzy z banków. A z chwilą wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 r. został opanowany przez powstańców. Był on pierwszym zdobycznym powstańczym pojazdem pancernym, niestety uległ poważnemu uszkodzeniu podczas bombardowania Warszawy przez niemieckie samoloty z 9 lub 10 sierpnia 1944 r. Wówczas to konspiracyjni konstruktorzy wykorzystali płyty pancerne z Bankowozu do budowy na tym samym podwoziu samochodu ciężarowego Chevrolet – najsłynniejszej pancerki powstańczej Warszawy, czyli „Kubusia”.

>>> Czytaj także: Zdobyczne pojazdy powstańczej Warszawy <<<

Ostatnim dużym transferem samochodów pancernych do Polskiej Policji Państwowej przed wybuchem II wojny światowej było przekazanie jej przez Wojsko Polskie w latach 1936-1937 przestarzałych francuskich samochodów pancernych z czasu I wojny światowej typu Peugeot w liczbie ok. 10-12 sztuk.

Przekazany Peugeot był samochodem pancernym, który charakteryzował się otwartym górnym przedziałem bojowym z obrotową tarczą pancerną uzbrojoną w karabin maszynowy typu Hotchkiss kalibru 7,92 mm. Pojazd ten był opancerzony płytami pancernymi o grubości 5,5 mm chroniącymi załogę tylko przed lekką bronią strzelecką. Masa pojazdu wynosiła 5 ton, a załogę stanowiło również czterech ludzi. Posiadał silnik Peugeot o mocy 40 KM, a prędkość pojazdu wynosiła ok. 45 km/h.

Wojna obronna w 1939 r.

Z początkiem 1939 r. sytuacja polityczna Polski i Niemiec zaczęła się stawać się coraz bardziej napięta. Od maja 1939 r. wzdłuż niemiecko-polskiej granicy zaczęły wybuchać liczne akty dywersji i prowokacji ze strony niemieckiej. Dlatego też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wspólnie z Naczelnym Dowództwem Polskiej Armii postanowiło wzmocnić oddziały policji na granicy zachodniej Polski. Szczególnie wzmocniono oddziały w dużych w miastach, w których był największy odsetek mniejszości niemieckiej. W związku z tym, w lipcu 1939 .r w rejon Górnego Śląska do Katowic skierowano aż 6 samochodów pancernych typu Peugeot z Krakowskiej Komendy Policji Państwowej. Do Bydgoszczy na Pomorzu również w tym samym czasie wysłano z Komendy Policji Państwowej z Warszawy prawdopodobnie 2 lub 3 pojazdy typu Peugeot.

Wozy te miały pomóc Wojsku Polskiemu, jak i Policji Państwowej dławić niemiecką dywersję i prowokacje w tych rejonach. Jak się później okazało, było to posunięcie bardzo słuszne.

Przebudowany samochód pancerny wz. 29 Ursus, wykorzystywany jako samochód propagandowy. W wieżyczce widoczny megafon. | Źródło: NAC, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-W-1675-3 (domena publiczna)

Wybuch wojny 1 września 1939 r. zastał Polską Policję Państwową pełnią służbę na swoich stanowiskach. Dlatego też od samego początku walk wspierała ona bardzo intensywnie działania oddziałów Wojska Polskiego i miała przy tym swój znaczący udział w toczonych walkach podczas całej wojny obronnej z 1939 r.

Na południu Polski w rejonie Górnego Śląska dywersyjne oddziały niemieckiego Freikorpsu rankiem 1 września 1939 r. zaatakowały elektrownię na północnym przedmościu Chorzowa, której broniła Kompania Obrony Narodowej z Batalionu ON „Chorzów” dowodzona przez porucznika Antoniego Piechę. Wsparcia polskim walczącym oddziałom natychmiast udzieliła sekcja dwóch policyjnych Peugeotów, które ogniem swych ciężkich karabinów maszynowych przechyliły zwycięstwo na stronę Polaków. Oddział niemiecki Freikorpsu mając znaczne straty wycofał się czym prędzej za granice państwową.

Następnie przed południem 1 września 1939 r. jeden z policyjnych Peugeotów dowodzony osobiście przez samego naczelnika gminy Michałkowice, byłego powstańca śląskiego kaprala Walentego Fojksa pojechał na pomoc do kopalni „Michał” bronionej przez 8. kompanie piechoty z 75. pułku z 23. Dywizji, którą zaatakował bardzo silny niemiecki oddział dywersyjny Freikorpsu. Niestety w trakcje zaciętych walk o kopalnie „Michał”, w której ostatecznie został rozbity niemiecki oddział, polski policyjny Peugeot został zapalony granatami ręcznymi podczas próby forsowania bramy. Na szczecie załoga policyjnego pojazdu została uratowana, lecz wszyscy jej członkowie odnieśli rany.

Kolejnym mniej znanymi i nie w pełni jeszcze potwierdzonym udziałem walk polskich policyjnych samochodów pancernych Peugeot jest ich zaangażowanie w likwidacji niemieckiej dywersji w mieście Bydgoszcz z 3 września 1939 r. Tego dnia bowiem ok. godziny 10.00 na wycofujące się z Borów Tucholskich polskie oddziały Armii „Pomorze” posypał się grad pocisków karabinowych z okien zamieszkiwanych przez ludność pochodzenia niemieckiego. Wywołało to ogromną panikę i zamieszanie na ulicach miasta.

Dlatego też w niecałą godzinę od wybuchu pierwszych strzałów komendant miasta Bydgoszcz major Wojciech Albrecht zorganizował akcję oczyszczenia całego miasta z niemieckich dywersantów. W tym celu do miasta weszły dwie kompanie polskiej piechoty z 62. pułku, cały 82. batalion wartowniczy oraz wzmocniony oddział Policji Państwowej z dwoma samochodami pancernymi Peugeot, które stacjonowały koszarach 8. batalionu pancernego.

Cała akcja oczyszczania miasta Bydgoszcz z niemieckiej dywersji została zakończona do godziny 16.00 3 września 1939 r. Wówczas to ujęto ponad 600 podejrzanych o dywersje niemieckich mieszkańców, których zatrzymano w koszarach 62. pułku piechoty.

Oddział policji konnej i samochód pancerny Ursus A przed gmachem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Warszawie (1932 r.) W tym czasie trwał wiec protestacyjny na Uniwersytecie Warszawskim w sprawie podwyższenia opłat akademickich i ograniczenia autonomii | Fot. za: https://niezlomni.com/ (domena publiczna)

W ten sposób cała niemiecka akcja przejęcia Bydgoszczy spaliła na panewce, a koszt walk z niemiecką dywersja zamknął się liczbą ok. 50 poległych polskich żołnierzy i drugie tyle rannych, a także 80 zabitych lub rannych polskich cywilów. Natomiast po stronie niemieckiej zginęło ok. 110 niemieckich dywersantów, a drugie tyle było rannych.

Ostatnim też nie w pełni udokumentowanym udziałem polskich policyjnych samochodów pancernych w wojnie obronnej z 1939 r. było eskortowanie kolumny zaopatrzeniowej z amunicją ze Składnicy Wojskowej w Palmirach dla Armii „Poznań”. Kolumna ta już 7 września 1939 .r ruszyła z Warszawy w liczbie ok. 50 autobusów i 50 samochodów ciężarowych oraz osobowych wypełnionych po brzegi amunicją strzelecką i artyleryjską w stronę Kutna.

Osłonę jej zapewniało ok. 5-6 czołgów rozpoznawczych TK-3 z nieustalonej jednostki i 5 samochodów pancernych, w tym trzy wz. 34 też z nieustalonej jednostki oraz 2 policyjne samochody pancerne typu Peugeot z Warszawskiej Komendy. Cała kolumna do Kutna dotarła 11 września 1939 r. i po szybkim rozładowaniu powróciła do Warszawy 14 września przez Sochaczew Błonie i Palmiry.

Na koniec opisanych walk polskich policyjnych samochodów pancernych w wojnie obronnej z 1939 r. należy podkreślić tu fakt, iż większość z nich policyjne służby próbowały ewakuować na wschód przed nadchodzącymi oddziałami niemieckimi.

Niestety nie udało się to, bowiem prawie wszystkie pozostawały na drogach odwrotu z powodu braku paliwa, jak i niemieckich nalotów lotniczych na kolumny ewakuacyjne. Kampanie Wrześniową 1939 r. przetrwały tylko dwa pojazdy, które przejęli i wyremontowali w Warszawie Niemcy i używali ich do 1944 r. Był to jeden samochód pancerny na podwoziu Chevrolet typu Bankowóz i jeden samochód pancerny typu Ursus A.

Chevrolet 157 używany przez Niemców do transportu pieniędzy przemalowany w barwy Armii Krajowej. To właśnie z tej ciężarówki pozyskano blachę do opancerzenia „Kubusia” | Fot. za: https://40ton.net/ (domena publiczna)

BIBLIOGRAFIA:
15 Wielkopolska Dywizja Piechoty, opracowanie zbiorowe, Warszawa 2017.
– Abramski A., Konieczny J., Justycjariusze, hutmani, policjanci, Katowice 1988.
– Fierla D., Śląsk 1939, Warszawa 2013.
– Franc S., Policja Państwowa w II Rzeczypospolitej, Kraków 2012.
– Głowacki L., Obrona Warszawy i Modlina 1939, Warszawa 1985.
– Jońca A., Szubański R., Tarczyński J., Wrzesień 1939 Pojazdy Wojska Polskiego, Barwa i broń Warszawa 1990.
– Jurga T., Wrzesień 1939 r., Warszawa 1969.
– Ledwoch J., Samochody pancerne Wojska Polskiego 1918-1939 Warszawa 2013.
– Litwiński R., Korpus Policji w II Rzeczypospolitej, Lublin 2007.
– Magnuski J., Samochody Pancerne Wojska Polskiego 1918-1939, Warszawa 1993.
– Misiuk A., Policja Państwowa 1919-1939, Warszawa 1996.
– Misiuk A., Służby specjalne II Rzeczypospolitej, Warszawa 1998.
– Pepłoński A., Policja Państwowa w systemie organów bezpieczeństwa drugiej Rzeczypospolitej, Szczytno 1991.
– Porwit M., Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 r., Warszawa 1978.
– Serwański E., Dywersja niemiecka i zbrodnie hitlerowskie w Bydgoszczy na tle wydarzeń w dniu 3 września 1939 r., Poznań 1989.
– Szubański R., Polska Broń Pancerna w 1939 r., Warszawa 2004.
– Tarczyński J., Pojazdy Powstańców Warszawskich 1944, Warszawa 2009.
– Tarczyński J., Barański K., Jońca A., Pojazdy w Wojsku Polskim 1918-1939, Pruszków 1995.
– Wieczorkiewicz P., Kampania 1939 r., Warszawa 2001.
– Zawilski A., Bitwy polskiego września, Warszawa 1972.
– Żyrkiewicz L., Samochody pancerne, Warszawa 1928.

Zdjęcie główne: Policyjne samochody opancerzone (1932 r.) | Fot. L. Jarumski, Narodowe Archiwum Cyfrowe, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-B-122 (domena publiczna).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *