24 lipca 1939 roku, premier Węgier Pál Teleki podjął decyzję, która miała symboliczne i polityczne znaczenie dla relacji polsko-węgierskich. Tego dnia skierował do Adolfa Hitlera depeszę, w której jednoznacznie odmówił udziału Węgier w planowanej niemieckiej inwazji na Polskę. Jak sam argumentował, decyzja ta wynikała ze względów moralnych oraz z wieloletniej tradycji przyjaźni z Polską.

Teleki, stojąc na czele konserwatywnego rządu w Budapeszcie, będącego w sojuszu z III Rzeszą, odpowiedział na niemiecką propozycję ostrymi słowami: „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce.”

Odmowa ta, zawarta w oficjalnej depeszy do Hitlera, wywołała wściekłość kanclerza III Rzeszy. Niemcy liczyli bowiem, że sojusznicze Węgry umożliwią swoim wojskom przejście przez terytorium węgierskie w celu okrążenia Polski od południa. Ostatecznie tak się nie stało, co dodatkowo ograniczyło możliwości Wehrmachtu w pierwszych dniach kampanii wrześniowej.

>>> Czytaj także: Wojna obronna 1939 roku w pigułce <<<

Równie stanowczą postawę premier Teleki zachował 9 września 1939 roku, kiedy niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop ponownie zażądał zgody na przemarsz wojsk niemieckich przez terytorium Węgier – tym razem w celu zaatakowania południowej Polski, w rejonie Koszyc. Teleki ponowił odmowę, dodając, że decyzji nie zmieni „bez względu na konsekwencje”.

Po klęsce Polski we wrześniu 1939 roku węgierski rząd, z inicjatywy Telekiego, otworzył granice dla tysięcy polskich uchodźców wojennych. Zapewniono im nie tylko schronienie, ale również wsparcie w postaci polskich szkół, organizacji społecznych i opieki medycznej.

Węgierska gościnność umożliwiła również ewakuację żołnierzy Wojska Polskiego – w tym żołnierzy 10. Brygady Kawalerii płk. Stanisława Maczka – którzy przez Węgry trafili do Francji i Wielkiej Brytanii, by kontynuować walkę z Niemcami.

>>> Czytaj także: Bitwa pod Zboiskami – ostatnie zwycięstwo „czarnych diabłów” płk. Maczka <<<

Mimo początkowego oporu wobec nacisków Berlina, sytuacja międzynarodowa zmusiła Węgry do dołączenia do państw Osi. Kulminacyjnym momentem był atak Niemiec na Jugosławię w kwietniu 1941 roku — kraj, z którym Węgry były formalnie sprzymierzone. Gdy Teleki dowiedział się, że Niemcy, za zgodą części węgierskiego dowództwa, zamierzają wkroczyć na terytorium Węgier w drodze do Jugosławii, 3 kwietnia 1941 roku popełnił samobójstwo. W pozostawionym liście napisał: „Naród czuje, że straciliśmy nasz honor. Sprzymierzyliśmy się z draniami. Staniemy się narodem śmieci. Ja jestem temu winny.

Śmierć Pála Telekiego poruszyła opinię międzynarodową. Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii, skomentował to dramatyczne wydarzenie słowami: „Była to ofiara, która oczyściła naród węgierski z hańby umożliwienia niemieckiego ataku na Jugosławię.”

Postać Telekiego do dziś budzi kontrowersje. Z jednej strony zapisał się jako człowiek honoru, który w dramatycznych czasach pozostał wierny wartościom i wielowiekowej przyjaźni z Polską. Z drugiej — jego rządy naznaczone były także wprowadzeniem ustaw o charakterze antyżydowskim, co pozostaje ciemną kartą w jego biografii.

>>> Czytaj także: „Krwawe Koszule” gen. Stanisława Maczka – od Normandii do Wilhelmshaven <<<

Mimo to, odmowa udziału Węgier w agresji na Polskę oraz otwarte wsparcie dla uchodźców stanowią jeden z najjaśniejszych przykładów solidarności międzynarodowej w czasie II wojny światowej. Dla Polaków pamięć o postawie Węgier i Pála Telekiego pozostaje symbolem wierności wartościom i braterskiej przyjaźni między narodami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę