23 lipca 1955 roku pilot doświadczalny Andrzej Abłamowicz dokonał pierwszego oblotu prototypu TS-8 „Bies” – całkowicie metalowego, nowoczesnego samolotu szkolno-treningowego polskiej konstrukcji. Maszyna ta odegrała istotną rolę w szkoleniu pilotów wojskowych w dobie przestawiania się lotnictwa na samoloty odrzutowe.

Za projekt odpowiadał zespół konstruktorów pod kierunkiem doc. inż. Tadeusza Sołtyka w Instytucie Lotnictwa. TS-8 był odpowiedzią na potrzebę nowego typu maszyny szkoleniowej, która mogłaby zastąpić przestarzałe samoloty Junak 3 i Jak-11. Od początku zakładano wprowadzenie całkowicie metalowej konstrukcji z trójkołowym podwoziem z kołem przednim, co miało lepiej przygotować pilotów do obsługi nowoczesnych odrzutowców.

Prace konstrukcyjne rozpoczęto w 1953 roku. Pierwszy prototyp (nr fabr. P.1) powstał w Zakładzie Produkcji Doświadczalnej IL, a równolegle prowadzono próby statyczne konstrukcji pod kierunkiem inż. Tadeusza Chylińskiego. Oblot prototypu odbył się 23 lipca 1955 roku, a samolot początkowo nosił wojskowe oznaczenia z szachownicą, później nadano mu cywilne znaki SP-GLF.

W kolejnym roku powstały dwa dalsze prototypy (SP-GLH i SP-GLG), z których jeden – SP-GLH – zaprezentowano na prestiżowym Salonie Lotniczym w Paryżu w 1957 roku. Tego samego roku „Bies” pobił trzy międzynarodowe rekordy (pułapu, szybkości i odległości), potwierdzając wysokie walory techniczne konstrukcji.

Produkcję seryjną rozpoczęto w 1957 roku w WSK-Okęcie od serii informacyjnej TS-8 BI (10 egzemplarzy). W latach 1958–1960 zakłady PZL Mielec wyprodukowały 229 maszyn w wersji TS-8 BII. Ostatnie 10 sztuk, oznaczone jako TS-8 BIII, wyposażono w nowocześniejsze przyrządy awioniczne. Łącznie powstało 250 egzemplarzy „Biesa”.

TS-8 miał bardzo dobre właściwości pilotażowe i był zdolny do wykonywania akrobacji oraz lotów bez widoczności. Przeznaczony był do szkolenia podstawowego i treningowego. Obszerny i ergonomiczny kokpit był chwalony przez pilotów, choć wadą pozostawał głośny zespół napędowy. Konstrukcja oparta była na silniku WN-3 – 7-cylindrowym silniku gwiazdowym autorstwa doc. Wiktora Narkiewicza, z przestawialnym, dwułopatowym śmigłem.

Ciekawostką pozostaje przypadek „wybudowania” silnika w czasie lotu, z którego szczęśliwie wyszedł pilot inż. Ludwik Natkaniec. Również inny incydent – nagłe zatrzymanie silnika w SP-GLH – zakończył się bez katastrofy dzięki umiejętnościom pilota.

„Biesy” były stopniowo wycofywane z lotnictwa wojskowego w połowie lat 60., ustępując miejsca odrzutowym TS-11 Iskra. Ponad 100 egzemplarzy trafiło do aeroklubów, gdzie służyły niemal do końca lat 70. Dwa TS-8 przekazano do Indonezji. Nieliczne maszyny zachowały się w muzeach lub zostały przywrócone do stanu lotnego jako cenne zabytki polskiej techniki lotniczej.

>>> Czytaj także: 5 lutego 1960 r. odbył się oblot prototypu PZL TS-11 Iskra <<<

TS-8 „Bies” to nie tylko pierwszy po wojnie w pełni nowoczesny, całkowicie metalowy samolot szkolno-treningowy zbudowany w Polsce, ale również symbol ambitnych dążeń polskiej myśli technicznej do niezależnego rozwoju w trudnych realiach powojennej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę