HistoriaII Wojna ŚwiatowaWyróżnione
0

Polskie pojazdy pancerne w Jugosławii (1941-1945)

Po zakończeniu kampanii wrześniowej z 1939 roku część polskiej techniki wojskowej dostało się w ręce niemieckie. Wśród wojennych zdobyczy Wehrmachtu znalazły się również niewielkie zapasy polskich wozów pancernych bądź samochodów opancerzonych. Pojazdy te były wykorzystywane w przeróżny sposób, a część z nich trafiła do armii sojuszniczych.

Początek obecności polskich pojazdów pancernych w Jugosławii związany jest z niemiecką inwazją na to państwo w ramach operacji „Marita” z 6 kwietnia 1941, roku kiedy to wraz z oddziałami niemieckimi na terytorium Jugosławii weszły jednostki 3. Armii Węgierskiej. W składzie 50 tys. żołnierzy węgierskich atakujących Jugosławię znalazły się oddziały 1. Węgierskiej Brygady Kawalerii mającej na swoim wyposażeniu ok. 20 polskich czołgów rozpoznawczych TKS, TKF lub TK-3. Czołgi te zostały przejęte od polskiej 10. Brygady Kawalerii pułkownika Stanisława Maczka, która zwartym szykiem przekroczyła granice polsko-węgierską. 19 września 1939 roku jednostka została internowana i rozbrojona.

Polskie tankietki używane były głównie przez oddziały żandarmerii należące do 1. Węgierskiej Brygady Kawalerii, która po zakończeniu działań wojennych działała w rejonie Banatu. Region ten został przyznany Węgrom za udział w wojnie w kampanii bałkańskiej. Dlatego też do końca czerwca 1941 roku część jednostek węgierskiej kawalerii, wraz z polskimi czołgami rozpoznawczymi TK-3 i TKS, pełniły funkcje okupacyjne w regionie. Z dostępnej literatury można wywnioskować, że w tym okresie polskie czołgi rozpoznawcze TK-3 i TKS zostały ześrodkowane w rejonie miasta Zenica (obecnie serbska Senta).

Z początkiem lipca 1941 roku, wraz z wybuchem ogólnego powstania narodowego przeciw okupacji niemiecko-włoskiej w Jugosławii, polskie pojazdy pancerne TK-3 i TKS z załogami węgierskimi zostają przesunięte w rejon Serbii, szczególnie do miasta Belgrad. Tam również wykorzystywane są do wsparcia działań okupacyjnych. Wspierają dość skutecznie walczące z partyzantami jugosłowiańskimi niemieckie oddziały.

Z początkiem 1942 roku, w zamian za niemieckie dostawy nowej broni jednostkom węgierskim walczącym na froncie wschodnim, węgierskie formacje okupacyjne w Jugosławii przekazały wszystkie swoje czołgi rozpoznawcze TK-3 i TKS niemieckim oddziałom 704. Dywizji Piechoty stacjonującej w rejonie Belgradu. Była to jednostka specjalizująca się w działaniach okupacyjnych i przeciw partyzanckich.

W latach 1943-1944 polskie czołgi TK były stale używane przez Niemców jak i proniemiecko-serbskie formacje policyjne marionetkowego rządu Serbii premiera Milana Nedića. Głównym przeciwnikiem tych formacji była jugosłowiańska komunistyczna partyzantka Josipa Tito operująca również na terenie Serbii.

Polscy pancerniacy internowani na Węgrzech w 1939 roku. Widoczne dwie tankietki TKF oraz dwie TK-3 z działkiem 20 mm. | Źródło: Wikimedia Commons (FOTO:FORTEPAN / Berkó Pál -CC BY-SA 3.0 )

Następnym znaczącym użytkownikiem polskich pojazdów pancernych w Jugosławii w latach 1941-1945 były siły zbrojne satelickiego wobec Niemców Państwa Chorwackiego. Zostało ono powołane do życia po rozpoczęciu przez Niemcy kampanii bałkańskiej, której celem był podbój Jugosławii oraz Grecji. 10 kwietnia 1941 roku oddziały niemieckie zdobyły Zagrzeb, co pozwoliło Ante Paveliciowi przywódcy ustaszów (Chorwacki Ruch Rewolucyjny – ruch ultranacjonalistyczny, którego głównym celem było powołanie państwa chorwackiego) na proklamowanie Niepodległego Państwa Chorwackiego. Oczywiście było to marionetkowe państwo faszystowskie, które bardzo szybko zasiliło koalicję niemiecko-włoską, dołączając do Paktu Trzech.

Nowopowstałe Państwo Chorwackie już z końcem kwietnia 1941 roku rozpoczęło tworzyć własne siły zbrojne (Hrvatsko domobranstvo) pod kontrolą Niemiec i Włoch. Na ich czele stanął Slavko Kvaternik. Początkowo do głównych zadań nowej armii należało zabezpieczenie terytorium Państwa Chorwackiego, jak i obszaru Serbii przed partyzantką jugosłowiańską podległą z zarówno rządowi emigracyjnego Króla Jugosławii Piotra II (tzw. Czetnicy), jak i komunistyczną partyzantką Tity.

W pierwszej kolejności utworzono trzy Chorwackie Korpusy Wojskowe: pierwszy w stolicy Państwa Chorwackiego w Zagrzebiu, drugi w Brodzie, zaś trzeci w Sarajewie. W sumie powstało pięć dywizji piechoty i cztery brygady górskie, w skład których weszło ok. 55 tys. żołnierzy wyposażonych w sprzęt wojskowy pochodzący z byłej armii jugosłowiańskiej, jak i z dostaw niemieckich i włoskich.

Do tych jednostek dołączono również specjalną formacje policyjną formowaną przez ultranacjonalistycznych Ustaszy. W 1941 roku zorganizowano pięć (później 15) 700-osobowych batalionów, fanatycznej Milicji Ustaszy. Elitę oddziałów stanowić miał Czarny Legion i batalion Poglavnika których okrucieństwo bulwersowało nawet inne oddziały Osi. Jednostki te zostały specjalnie powołane do walki z partyzantami, ale i niestety do przeprowadzania tzw. czystek etnicznych. To właśnie Ustasze zasłynęli podczas II wojny światowej w Jugosławii z ogromnych mordów na ludności cywilnej zarówno żydowskiej, serbskiej, jak i muzułmańskiej.

Polska Tankietka TK-3 | Źródło: Wikimedia Commons (domena publiczna)

W skład armii regularnej jak i milicyjnych formacji ustaszy znalazły się tzw. siły szybkiego reagowania, które wyposażono w dużą liczbę jednostek konnych oraz zmotoryzowanych – głównie na samochodach. Ponadto stworzono pododdziały lekkiej broni pancernej, sformowanych na sprzęcie przekazanym przez oddziały włoskie i niemieckie w postaci lekkich rozpoznawczych czołgów włoskich Fiat Asaldo L3 CV 35, samochodów pancernych Autoblindo AB 41, niemieckich czołgów lekkich PzKpfw I A, austriackich samochodów pancernych Steyr ADGZ, francuskich czołgów Renault R-35 oraz specjalnie sprowadzonych z Polski zdobycznych czołgów rozpoznawczych TK-3 w liczbie ok. 22 pojazdów i prawdopodobnie ok. 4-6 samochodów pancernych wz 34. Uważa się, że chorwackie siły pancerne w lipcu 1941 roku liczyły ponad 100 wozów bojowych, z których zostały uformowane w tzw. plutony pancerne (w sile ok. 10 wozów bojowych) i przydzielone do każdej chorwackiej dywizji piechoty lub brygady, w tym również tych milicyjnych.

W ten właśnie sposób polskie czołgi rozpoznawcze TK-3 w liczbie ok 8-10 wozów znalazły się na wyposażeniu plutonu pancernego III Korpusu Piechoty w 4. Brygadzie Górskiej Daruvarze. Podobna ilość tankietek została podporządkowana również plutonowi pancernemu 1. Brygady Milicji Ustaszy w Sarajewie. Pozostałe zaś polskie pojazdy pancerne zostały rozmieszczone w tzw. Czarnym Legionie 1. Pułku Ustaszy, która uważana była za przyboczną gwardię premiera Państwa Chorwackiego Ante Pavelića. Jej oddziały stacjonowały w Sarajewie jak i Zagrzebiu. Znalazły się tam prawdopodobnie 4 polskie czołgi TK-3, 4-6 samochodów pancernych wz. 34 oraz kilka włoskich czołgów lekkich L3/35 CV.

>>> Czytaj także: Mauser Kar98k – podstawowy karabinek Wehrmachtu <<<

Niestety byłe polskie czołgi rozpoznawcze TK-3 i TKS, jak i samochody pancerne wz. 34, były stosowane przez oddziały armii chorwackiej głównie w akcjach przeciw partyzanckich i niestety również w akcjach pacyfikacyjnych przeciwko ludności serbskiej. Czołgi rozpoznawcze służyły jako samobieżne stanowiska broni maszynowej do masakrowania ludności cywilnej.

Od września do grudnia 1942 roku wraz ze wzrostem sił partyzantki jugosłowiańskich czetników, jak i komunistycznej partyzantki Tity w rejonie Bośni i Hercegowiny, większość chorwackich czołgów rozpoznawczych TK-3 i TKS zgrupowano w jedną kompanię w sile ok. 16 czołgów TK-3 i wysłano w rejon Daruvaru do 4. Brygady Górskiej. Tu czołgi rozpoznawcze TK-3 z oddziałami chorwackiej 4. Brygady Górskiej wsparte niemieckimi, włoskimi i węgierskimi jednostkami wzięły udział w pierwszej wielkiej operacji przeciwpartyzanckiej w Jugosławii o nazwie „Weiss I” (zaangażowano w niej w sumie ponad 100 tys. żołnierzy niemieckich, włoskich, chorwackich, węgierskich i bułgarskich). Chorwackie tankietki TK-3 zabezpieczały strefę Spanovica-Pakrac-Daruvar, gdzie 27 listopada 1942 roku odparły atak oddziałów komunistycznej partyzantki Tity na pociąg wojskowy w rejonie Daruvar i Banova Jaruga.

Znów 20 grudnia 1942 roku tankietki TK-3 wzięły udział w próbie ataku na miejscowość Voćin, ale w zasadzce dwie zostały utracone i zdobyte przez partyzantów Tity, którzy jednak ich nie wykorzystali tylko zniszczyli je na miejscu.

Chorwackie TK-3 – pojazdy z czaszką pochodzą z jednostki ustaszy | Źródło: http://derela.pl/

Natomiast 16 stycznia 1943 roku doszło do bardzo poważnego incydentu w chorwackiej kompani pancernej. Albowiem grupa ok. 6-7 żołnierzy chorwackich dokonała próby dezercji zabierając ze sobą dwa czołgi TK-3. Niestety akcja się nie udała, bowiem po przejechaniu kilkunastu kilometrów obie tankietki uległy awarii. Z grupy uciekinierów trzech żołnierzy schwytano i rozstrzelano. Pozostali dotarli do partyzantów Tity.

W styczniu i lutym 1943 roku chorwacka kompania czołgów TK-3 prowadziła dalsze działania przeciwpartyzanckie w rejonie Daruvaru. I tak w nocy z 1 na 2 lutego 1943 roku jeden czołg TK-3 został silnie uszkodzony na minie podczas odpierania ataku partyzantów Tity na miejscowość Pakrac. Znów w dniach 23 i 24 lutego 1943 roku sześć czołgów TK-3 brało udział w próbie pomocy garnizonowi chorwackiemu w Garesnicy atakowanemu przez oddziały komunistycznej partyzantki Tity. Dwie pierwsze próby przebicia się do garnizonu Garesnicy zakończyły się klęską. Dopiero sukcesem zakończyło się trzecie podejście ponieważ partyzanci Tity ostatecznie odstąpili od dalszego ataku na garnizon z powodu zbyt dużych strat.

Na przełomie marca i kwietnia 1943 roku chorwacka kompania czołgów TK-3 uczestniczyła w kolejnej wielkiej operacji przeciwpartyzanckiej w Jugosławii o nazwie „Braun” (w sumie ok 80 tys. żołnierzy niemieckich, włoskich, węgierskich i chorwackich). Podczas tej operacji w rejonie miejscowości Kamenska w nocy z 21 na 22 marca 1943 roku chorwacka kompania czołgów TK-3 utraciła dwie tankietki w zasadzce przygotowanej przez oddziały partyzantów Tity.

Ostatecznie z końcem maja 1943 roku z powodu zbyt dużych strat w sprzęcie pancernym chorwacką kompanię czołgów TK-3 rozformowano. A ostatnie cztery tankietki TK-3 przeniesiono do jednostki policyjnej w Sarajewie, gdzie z początkiem stycznia 1944 roku wszystkie wozy zostały zdobyte w rejonie Zenicy przez komunistyczną partyzantkę Tity.

Polska tankietka TKF w Muzeum Wojskowym w Belgradzie | Źródło: Wikimedia Commons (FOTO: Pudelek (Marcin Szala) – CC BY-SA 3.0 )

Kolejnym uczestnikiem działań militarnych w Jugosławii, wykorzystująca polską broń pancerno-motorową, była królewska partyzantka Jugosławii tzw. Czetnicy. Formacja ta została utworzona pod koniec kwietnia 1941 roku z pokonanych przez Niemców regularnych oddziałów armii jugosłowiańskiej pod dowództwem pułkownika Dragoljub Mihalovica. Oficjalnie podlegały emigracyjnemu rządowi Jugosławii w Londynie i królowi Piotrowi II Karadziorziewica.

Wato odnotować, że oddziały królewskiej partyzantki Jugosławii podjęły walkę zbrojną z Niemcami i ich sojusznikami jeszcze w czasie trwania ofensywy o kryptonimie „Marita” i walczyły zbrojnie aż do końca maja 1945 roku. Niestety z powodu zbyt częstych ataków partyzantki komunistycznej Tity na oddziały czetników, jak i braku wsparcia od rządów alianckich Anglii i USA oddziały te od 1943 roku zaczęły kolaborować z jednostkami armii niemieckiej. Ich przeciwnikiem aż do końca wojny stała się również komunistyczna partyzantka Tity . Ostateczny koniec Czetników nastąpił w marcu 1946 roku, kiedy to komunistyczne jednostki wojsk Tity schwytały Mihalovica, którego osądzono i skazano na karę śmierci.

Odziały czetników również używały w walkach w Jugosławii byłego sprzętu pancernego polskiej armii. Niestety nie były to czołgi TK-3, które były według nich zbyt ciężkie w eksploatacji w terenie górskim. Oczywiście czetnicy zdobyli w walkach kilka sztuk TK-3, ale nie wcielili ich do swoich oddziałów tylko je zniszczyli. Natomiast siły czetników używały dwóch zdobycznych polskich samochodów pancernych wz. 34. Pojazdy te mimo pewnych uszkodzeń odniesionych w toku walk, zostały przebudowane w podręcznych warsztatach i z powrotem włączone do walk. Jeden z takich pojazdów został zdobyty w czerwcu 1942 roku w rejonie Bugojno przez oddziały niemieckie i był prezentowany w Sarajewie jako zdobycz wojenna.

>>> Czytaj także: Kolejowy wrzesień 1939 roku – improwizowane pociągi pancerne <<<

Kolejną stroną wykorzystującą zdobyczne byłe polskie tankietki TK było NOVJ (Narodnooslobodilaćki partizanski odried Jugoslavije) – Ludowowyzwoleńcze Partyzanckie Oddziały Jugosławii, czyli komunistyczna partyzantka Josipa Broz Tito. Pierwsze jej oddziały zaczęły powstawać już pod koniec kwietnia 1941roku na terenie Słowenii i Serbii. Jednak jako znacząca siła pojawiły się na całym terytorium Jugosławii dopiero pod koniec czerwca 1941 roku.

Oddziały komunistycznej partyzantki Tity w toku zaciętych walk w latach 1942-1944 zarówno z Niemcami, Włochami czy Chorwatami przechwyciły sporą liczbę pojazdów pancernych tych państw, m.in. kilka czołgów rozpoznawczych typu TK-3, które następnie z powodzeniem wykorzystywały w toczonych walkach.

Jeden z największych epizodów wykorzystania polskich czołgów rozpoznawczych TK-3 przez partyzantów Tity wydarzył się podczas niemieckiej operacji przeciwpartyzanckiej „Rosselsprung” (Skok konika szachowego). Głównym celem niemieckiej operacji, do której zaangażowano prawie 35 tys. żołnierzy, było nie tylko rozbicie sił komunistycznej partyzantki w rejonie jugosłowiańskiej Dalmacji, ale również schwytanie samego Josipa Broza Tity oraz syna premiera Anglii – Randolpha Fredericka Edwarda Churchilla, który przebywał w Jugosławii z brytyjską misją wojskową.

Atak niemiecki z 25 maja 1944 roku był kompletnym zaskoczeniem dla oddziałów jugosłowiańskich, bowiem objął od pierwszych minut swojego natarcia kwaterę główną dowództwa sił partyzanckich Tity w miejscowości Drvar. Dokładnie 25 maja rankiem o godzinie 7.00 na pozycje partyzantów Tity spadli zrzuceni z samolotów Ju-52 niemieccy spadochroniarze z 500. Batalionu „Panther” Strzelców Spadochronowych SS hauptsturmfuhera Kurta Rybki ( ok. 700 żołnierzy). Oddziały niemieckie w kilka minut opanowały cały obszar miasteczka Drvar i ruszyły na bezpośrednią kwaterę Tity. Tu oddziałom niemieckim zastąpiły drogę jednostki 300-osobowego partyzanckiego batalionu sztabowego Tity wspartego przez dwa zdobyczne ex-polskie czołgi rozpoznawcze TK-3. Pojazdy te swoim zaciętym oporem umożliwiły samemu Ticie, jak i oficerom brytyjskiej misji wojskowej ewakuować się do pobliskiej jaskini. Tam przeczekano aż do nadejścia partyzanckich posiłków w postaci żołnierzy z 6. Dywizji Lickiej wezwanych na pomoc. Jako ciekawostkę warto przytoczyć informację, że czołowy oddział z partyzanckiej 6. Dywizji złożony był z ok. 100 żołnierzy pochodzenia polskiego pod dowództwem Aleksandra Rakovića.

Na pamiątkę tych walk jeden z czołgów TK-3 jest prezentowany po dzień dzisiejszy w Belgradzie w muzeum wojskowym w twierdzy Kalemegdan.

TKS-y wykorzystywane przez niemieckie wojsko | Źródło: http://derela.pl/

Ostatnim największym beneficjentem używającym polskich czołgów rozpoznawczych TKS, TK-3 i samochodów pancernych wz 34 w Jugosławii była niemiecka jednostka o nazwie 7. Ochotnicza Dywizja Górska SS „Prinz Eugen”. Formowanie tej jednostki na terenie Jugosławii rozpoczęli Niemcy w marcu 1942 roku i w jej skład wcielili wszystkich Niemców mieszkających na terenie Jugosławii. Miała ona być doborową jednostką przeznaczoną głównie do walki z partyzantką jugosłowiańską, dlatego też dostała szumną nazwę „Prinz Eugen” pochodzącą od księcia austriackiego Eugeniusza Sabaudzkiego pogromcy Turków na Bałkanach w XVII wieku.

Niestety od samego początku istnienia niemiecka 7. Ochotnicza Dywizja Górska SS „Prinz Eugen” miała ogromne trudności z uzbrojeniem i wyposażeniem. Głownie z powodu braku nowoczesnej broni w armii niemieckiej, które głównie szło na front wschodni. Dlatego większość jej uzbrojenia pochodziła ze zdobyczy wojennych z Austrii, Czech, Francji, Jugosławii i oczywiście z Polski. Przykładowo jej 7. batalion pancerny SS posiadał głównie na wyposażeniu austriackie samochody pancerne Steyr ADGZ, francuskie Panhard AMD 178, jak i polskie wz. 34 (5-6 sztuk). Uzupełnieniem tego była też duża gromada kilku modeli czołgów np.: francuskich Renault R-35, Hotchkiss H-39, Somua S-35, Char B, niemieckich Panzer I, II oraz starszych wersji Panzer III i IV, zaś dodatkowym dopełnieniem tej plejady typów pojazdów pancernych było ok. 12-16 polskich czołgów rozpoznawczych TK-3 i TKS. Oznacza to, że cały 7. batalion pancerny SS liczył prawie 100 pojazdów pancernych, niestety nie posiadał praktycznie pełnej zdolności bojowej. Różnorodność typów pojazdów na stanie powodowała ogromny chaos zaopatrzeniowy, co uniemożliwiało użycie bojowe wszystkich tych pojazdów jednoczesne w boju w pełnym wymiarze.

Polskie pojazdy pancerne w 7. Ochotniczej Dywizji Górskiej SS pełniły głownie rolę środków transportowych np. czołgi TKS i TK-3 służyły jako ciągniki artyleryjskie do armatek 37 mm, ale także uczestniczyły w działaniach przeciwpartyzanckich. Znów samochody pancerne pełniły funkcje patrolową wybranych szlaków komunikacyjnych. Większość polskich pojazdów pancernych była w użyciu przez oddziały niemieckiej 7. Ochotniczej Dywizji Górskiej w latach 1942-1943, po czym ocalałe pojazdy zostały całkowicie wycofane z linii i zastąpione włoskim i niemieckim sprzętem pancernym.


Bibliografia:
1. Kumm O., Historia 7 Dywizji Górskiej SS „Prinz Eugen”, Warszawa 1995.
2. Biro A., Eder M., Sarhidaj G., Kjralyi Honvedseg kulfoldj gyartasu pancelos harcjarmuvei 1920-1945, Budapeszt 2006.
3. Casgrande T., Volksdeutsche SS-Division „Prinz Eugen”, Frankfurt 2003.
4. Dimitrijević B.B., Oklopne jedinice na jugoslovenskom ratiśtu 1941-1945, Belgrad 2011.
5. Jedrzejewski D., Lalak Z., Sojusznicy Panzerwaffe, Warszawa 1999.
6. Kuberski H., Sojusznicy Hitlera, Warszawa 1993.
7. Ledwoch J., Front Wschodni 1941-1945 Malowanie i Oznakowanie, Warszawa 1995.
8. Ledwoch J., Zielone Diabły, Warszawa 1993.
9. Ledwoch J., Waffen SS cz. 2, Warszawa 1994.
10. Magnuski J., Karaluchy przeciw Panzerom, Warszawa 1995.
11. Nezavisne Drżave Hrvatske i druge hrvatske postrojebe na osovinskoj strani 1941-1945, Zagrzeb 2010.
12. Satalecki B.A, Jugosławia 41- 45, Warszawa 1998.
13. Zaloga S., Grandsen J., Eastern Front 1941-1945, Londyn 1983.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *