W połowie listopada 2025 roku w mediach pojawiła się plotka, że Amerykanie zaproponowali Polsce przekazanie lub odsprzedanie kołowych transporterów opancerzonych Stryker. Rozważania na temat pozyskania przez Polskę Strykerów wpisują się w szerszy kontekst modernizacji Wojsk Lądowych oraz konieczność szybkiego uzupełnienia braków sprzętowych powstałych po przekazaniu Ukrainie znacznych ilości BWP-1 i KTO Rosomak. Jednocześnie toczą się one w momencie, gdy U.S. Army planuje redukcję części swojej floty tego typu transporterów, tworząc potencjalne okno możliwości dla partnerów z NATO.
Kontekst systemowy: potrzeby i luka sprzętowa w Siłach Zbrojnych RP
Struktura planowanych i istniejących polskich brygad zmotoryzowanych jasno wskazuje na rosnące zapotrzebowanie na kołowe transportery opancerzone. Przyjęty etat przewiduje, że każda brygada powinna dysponować co najmniej trzema batalionami wyposażonymi w podstawowy wariant pojazdu piechoty, czyli 58 transporterami w każdym batalionie, nie licząc kilkudziesięciu pojazdów specjalistycznych (rozpoznawczych, medycznych, saperskich).
Oznacza to, że cztery brygady oparte na KTO – przewidziane dla części jednostek 16., 18., 1. i 8. Dywizji – wymagałyby łącznie ok. 1000 pojazdów. Tymczasem realna liczba dostępnych w Polsce Rosomaków jest niewystarczająca. Wozy z wieżami Hitfist-30P liczą około 300 egzemplarzy, a dostawy nowych Rosomaków z wieżami ZSSW-30 postępują wolno – do służby trafiło dotąd zaledwie 35 z zamówionych 208. Łącznie docelowa pula ok. 500 transporterów z uzbrojeniem 30 mm nie pokrywa pełnych potrzeb na poziomie nawet trzech brygad, nie wspominając o planowanej czwartej.
W tym kontekście pozyskanie amerykańskich transporterów Stryker jawi się jako rozwiązanie pomostowe lub – w scenariuszu masowym – równorzędny komponent obok polskiego Rosomaka.

Wstępne informacje wskazują, że ewentualne przekazanie Strykerów odbyłoby się w ramach programu Excess Defense Articles (EDA). Ramy tego programu pozwalają na donację sprzętu, ale koszty jego przygotowania, transportu oraz modernizacji zwykle ponosi strona odbierająca.
Jednocześnie dostępność realnych zasobów nie jest w pełni znana. Otwarte źródła sugerują, że USA nie dysponują obecnie wolną pulą 1000 transporterów; prawdopodobnie możliwe byłoby pozyskanie znacznie mniejszej liczby – „nie więcej niż połowy”. Sytuacja może się zmienić, jeśli amerykańskie siły zbrojne faktycznie przeprowadzą konwersję kolejnych brygad Gwardii Narodowej na formacje oparte o lżejsze pojazdy ISV. Jest to jednak uzależnione od decyzji administracji federalnej, zwłaszcza w kontekście działań oszczędnościowych.
Dwa modele przejęcia
Potencjalne pozyskanie Strykerów może przebiegać według dwóch odmiennych modeli, z których każdy wiąże się z odmienną logiką logistyczną i finansową.
Model pierwszy – pojazdy po remoncie w USA.
Stryker zostałby poddany pełnej procedurze remontowej lub modernizacyjnej w takich zakładach jak Anniston Army Depot w Alabamie – analogicznie jak w przypadku czołgów M1A1 Abrams pozyskanych przez Polskę. Ten model jest droższy, ale zapewnia wprowadzenie do służby sprzętu o przewidywalnej sprawności technicznej oraz optymalizuje cykl eksploatacyjny.
Model drugi – przejęcie sprzętu „jak stoi”.
Wozy trafiłyby do Polski w stanie niezmienionym, tak jak są obecnie składowane. Oznaczałoby to konieczność samodzielnego serwisowania, przywrócenia do pełnej sprawności oraz stopniowego rozwijania własnego zaplecza obsługowego. Taki model zastosowano przy pozyskiwaniu pojazdów Cougar, lecz należy pamiętać, że Cougar jest konstrukcją technicznie prostszą – zbliżoną do ciężarówki terenowej – podczas gdy Stryker jest złożonym transporterem cyfrowym wymagającym specjalistycznej obsługi.

Zważywszy na potencjalnie dużą liczbę pojazdów oraz ograniczenia krajowego przemysłu remontowego, model pierwszy wydaje się bardziej racjonalny w przypadku zakupu kilkuset Strykerów.
Większość aktualnej amerykańskiej floty została zmodernizowana do standardu A1 poprzez przebudowę pojazdów wcześniejszych wersji DVH oraz wozów o płaskim dnie. Oznacza to, że znaczna część dostępnych do pozyskania egzemplarzy będzie przedstawiać zróżnicowany poziom techniczny, co ma znaczenie dla planowania jednolitego uzbrojenia brygad.
Rozbudowana rodzina specjalistycznych wariantów Strykerów – w tym wozy rozpoznawcze, saperskie, dowódcze czy medyczne – stanowiłaby istotne wzmocnienie polskich jednostek, pozwalając wypełnić etaty brygad bez konieczności tworzenia improwizowanych wozów wsparcia.
Znaczenie operacyjne i strategiczne dla Sił Zbrojnych RP
Potencjalne pozyskanie Strykerów należy analizować zarówno w perspektywie doraźnej, jak i długofalowej. W krótkiej perspektywie pozwoliłoby to szybciej zapełnić luki powstałe po przekazaniu sprzętu Ukrainie oraz umożliwić formowanie nowych batalionów zmotoryzowanych w ramach 16., 18. i 1. Dywizji.
W perspektywie strategicznej pojazdy Stryker mogłyby współistnieć z Rosomakami jako drugi typ KTO w polskich siłach zbrojnych – analogicznie jak w wielu armiach NATO, gdzie funkcjonują równolegle różne konstrukcje. Tym bardziej, że obecnie Polska posiada licencję na produkowanie KTO Rosomak do 2028 roku. Taki scenariusz jednak komplikowałby logistykę, szkolenie i zapewnianie części zamiennych, a w przyszłości wymuszałby decyzję o ujednoliceniu lub utrzymywaniu dwóch odrębnych systemów.

Analiza możliwości pozyskania Strykerów wskazuje, że jest to rozwiązanie przede wszystkim pragmatyczne. Pozwala szybko zwiększyć potencjał brygad zmotoryzowanych, korzystając z amerykańskich nadwyżek sprzętowych i sprawdzonego programu EDA. Jednocześnie skala realnie dostępnych pojazdów, koszty ich przygotowania oraz złożoność modernizacji są zmiennymi trudnymi do przewidzenia, zwłaszcza w obliczu politycznych decyzji w USA.
Niezależnie od ostatecznej decyzji potrzeba rozwinięcia zdolności transportu kołowego w Wojskach Lądowych jest bezsporna. Rosnące zamówienia państw NATO na pojazdy tej klasy – jak w przypadku ostatniej decyzji Szwecji o zwiększeniu zamówienia CAVS do 415 egzemplarzy – podkreślają znaczenie tego segmentu uzbrojenia dla współczesnych operacji. Stryker mógłby stać się dla Polski rozwiązaniem pomostowym, uzupełniającym lub – w zależności od skali i parametrów dostawy – elementem nowej architektury zdolności bojowych. W szczególności jeśli chodzi o terminy dostaw.
Zdjęcie główne: Fot. spc. Jason Palacios, źródło: U.S. Army (domena publiczna)
