3 sierpnia 1915 roku zakończyła się, trwająca od 31 lipca, bitwa pod Jastkowem, która była jednym z najważniejszych starć Legionów Polskich na terenie Królestwa Polskiego w czasie I wojny światowej. Wydarzenie to miało nie tylko znaczenie militarne, ale również symboliczne – jako pierwszy duży bój, w którym polskie oddziały miały względną samodzielność, a o jego przebiegu decydowali dowódcy pułków i sam Józef Piłsudski.

Pod koniec czerwca 1915 roku, w wyniku szeroko zakrojonej ofensywy wojsk austriacko-niemieckich, armia rosyjska rozpoczęła odwrót z ziemi sandomierskiej. W ślad za wycofującym się przeciwnikiem ruszyła I Brygada Legionów Polskich, która 4 lipca przekroczyła Wisłę i wkroczyła na Lubelszczyznę. Działające na tym terenie oddziały legionowe zostały podporządkowane austriackiej 106. Dywizji Piechoty.

19 lipca pod Urzędowem nowo utworzony 4. pułk piechoty Legionów Polskich, dowodzony przez ppłk. Bolesława Roję, nawiązał kontakt z pododdziałami I Brygady Józefa Piłsudskiego. Oba związki taktyczne połączyły siły i wspólnie rozpoczęły marsz w kierunku Lublina. Jednakże dowództwo austriackie podjęło decyzję o wykorzystaniu oddziałów Legionów Polskich do przełamania silnie umocnionych pozycji rosyjskiej 4. Armii generała Aleksieja Ewerta, rozciągających się wzdłuż linii Dęblin–Puławy–Kurów–Świdnik. Zaplanowano, że legioniści zaatakują i przełamią rosyjskie linie obronne na czterokilometrowym odcinku frontu między miejscowościami Barak, Józefów i Jastków.

Zgodnie z rozkazami Komendy Legionów, 30 lipca 1915 roku 4. pułk piechoty Legionów stawił się w Uniszowicach, a oddziały I Brygady zajęły pozycje w Płouszowicach. Natarcie na rosyjskie pozycje zaplanowano na 31 lipca, na godzinę 7:00. Teren, na którym miały operować wojska legionowe, był niekorzystny – otwarty i lekko opadający w kierunku nieprzyjaciela. Już w drodze na pozycje wyjściowe 4. pułk natknął się na silny ogień rosyjskich karabinów maszynowych, co zmusiło żołnierzy do okopania się i wstrzymało atak.

O godzinie 8:00 dowódca 4. pułku, ppłk Bolesław Roja, meldował, że poruszanie się naprzód jest niemal niemożliwe z powodu intensywnego ostrzału. Oddziały były rozproszone – część znajdowała się zaledwie 200 metrów od pozycji wroga, inne – nawet 800 metrów dalej. Dopiero wieczorem, po przejęciu dowództwa przez Józefa Piłsudskiego, zdecydowano się na szturm, który rozpoczął się o godzinie 19:10. Mimo odwagi legionistów, brak odpowiedniego przygotowania – granatów ręcznych i nożyc do przecinania drutu kolczastego – sprawił, że atak załamał się.

Niepowodzenia ataków i wysokie straty wywołały napięcia wśród dowódców. Ppłk Roja i Piłsudski mieli ostrą wymianę zdań – Roja zarzucał Piłsudskiemu opieszałość, a Piłsudski Rojemu brawurę i brak rozwagi. Walki trwały przez cały dzień 1 sierpnia, ale nie przyniosły przełomu. Straty rosły – 4. pułk stracił 70 żołnierzy zabitych i około 200 rannych, a I Brygada – co najmniej 19 zabitych i 119 rannych.

Przez cały 2 sierpnia nie podejmowano nowych ataków, ograniczając się do pozycyjnej wymiany ognia. Dopiero nad ranem 3 sierpnia patrole legionowe odkryły, że Rosjanie opuścili swoje pozycje. Ich odwrót był skutkiem nie tylko wyczerpania, ale i pogorszenia sytuacji na sąsiednich odcinkach frontu – sukces odniosła m.in. austro-węgierska 2. Dywizja Piechoty. O godzinie 5:00 legioniści zajęli Jastków i rozpoczęli pościg w kierunku Krasienina.

Bitwa pod Jastkowem miała duże znaczenie propagandowe i militarne. Był to pierwszy poważny sprawdzian bojowy 4. pułku piechoty i jednocześnie jeden z nielicznych przypadków, gdy Piłsudski miał realny wpływ na planowanie i przebieg operacji. Starcie pokazało determinację i odwagę legionistów, ale także braki w uzbrojeniu i doświadczeniu. W bitwie brali udział późniejsi wybitni działacze i dowódcy, m.in. Władysław Orkan, Władysław Broniewski, Zygmunt Berling, August Emil Fieldorf, Karol Bunsch i Felicjan Sławoj Składkowski.

Chociaż walki pod Jastkowem nie zakończyły się spektakularnym zwycięstwem, bitwa ta miała ogromne znaczenie dla morale Legionów i ich przyszłych działań. Była symbolem walki o niepodległość i determinacji w obliczu znacznie silniejszego przeciwnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę