27 listopada 1915 roku w Kodymie niedaleko Odessy przyszedł na świat Stanisław Skalski – człowiek, który stał się jednym z najwybitniejszych polskich pilotów myśliwskich, a zarazem bohaterem o dramatycznym życiorysie. Jego losy – od młodzieńczej fascynacji lotnictwem, przez zmagania II wojny światowej, aż po powojenne represje – stanowią zwierciadło burzliwej historii Polski XX wieku.
Skalski dorastał w rodzinie polskich repatriantów, którzy po 1918 roku osiedlili się w Dubnie. Młody Stanisław od najmłodszych lat ciągnął do lotnictwa. W wolnym czasie przesiadywał w Aeroklubie Mokotowskim, pomagając przy hangarach i chłonąc atmosferę lotniska. Wkrótce zdobył pierwsze kategorie szybowcowe i przeszedł wojskowe przysposobienie lotnicze.
Po krótkiej przygodzie ze studiami zdecydował się w pełni poświęcić lotnictwu. W 1936 roku dostał się do elitarnej Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, zwanej „Szkołą Orląt”. Po jej ukończeniu rozpoczął służbę w 4. Pułku Lotniczym, stając się pełnoprawnym pilotem myśliwskim.
W chwili wybuchu II wojny światowej Skalski służył w 142. eskadrze myśliwskiej, wyposażonej w PZL P.11c. W pierwszym tygodniu kampanii wrześniowej dokonał serii zestrzeleń, które uczyniły go najskuteczniejszym polskim pilotem tego okresu. Już 1 września wsławił się nie tylko odwagą, ale i rycerskim gestem – lądował obok zestrzelonego niemieckiego samolotu, by udzielić pomocy jego załodze i uchronić ją przed tłumem.
W kolejnych dniach powiększał listę zwycięstw, strącając m.in. Dornier Do 17 i Junkersa Ju 87. Łącznie uzyskał pięć pewnych zestrzeleń – pierwszy aliancki „as” II wojny światowej narodził się właśnie nad polskim niebem.
Po przedostaniu się przez Rumunię i Francję do Wielkiej Brytanii Skalski trafił do RAF. Walczył w dywizjonach 302, 501, 306, 316 i 317, latając głównie na Hurricane’ach i Spitfire’ach. W bitwie o Anglię został ciężko poparzony po zestrzeleniu, lecz szybko wrócił do walki. Jego umiejętności sprawiły, że obejmował kolejne funkcje dowódcze, a w 1942 roku awansował do stopnia kapitana w Polskich Siłach Zbrojnych i Squadron Leader w RAF.
Prawdziwą legendę przyniosła mu jednak służba w Polskim Zespole Myśliwskim w Afryce Północnej – tzw. „Cyrku Skalskiego”. Od marca do maja 1943 elitarna grupa polskich pilotów, działająca w strukturach RAF, osiągała znakomite wyniki w walkach powietrznych. Skalski odniósł tam kolejne zwycięstwa, a jego nazwisko stało się znane w całej alianckiej prasie.
Niedługo później objął dowództwo brytyjskiego 601. Dywizjonu RAF, stając się jednym z nielicznych Polaków, którzy dowodzili jednostką RAF złożoną z Anglików.
Po wojnie Brytyjczycy proponowali mu dalszą karierę w RAF. Skalski – wbrew temu, co wybrała większość polskich pilotów – zdecydował się wrócić do kraju. W 1948 roku padł ofiarą stalinowskich represji. Aresztowany, torturowany przez funkcjonariuszy MBP, skazany został na karę śmierci w sfingowanym procesie. Przez rok czekał w celi śmierci, zanim wyrok zamieniono na dożywocie. Spędził lata w więzieniach Rawicza i Wronki, gdzie pisał swoje wspomnienia. Ostatecznie został zrehabilitowany w 1956 roku.
Po odwilży politycznej powrócił do służby, szkolił pilotów, a w 1988 roku otrzymał stopień generała brygady. Był aktywny społecznie, angażował się w prace organizacji kombatanckich i komitetów pamięci. Po 1989 roku działał również w polityce, choć pozostawał postacią kontrowersyjną.
W ostatnich latach życia był wykorzystywany przez opiekunów, a swoje ostatnie miesiące spędził w domu pomocy społecznej. Zmarł 12 listopada 2004 roku. Spoczywa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
