22 listopada 1890 roku w Lille urodził się Charles de Gaulle – francuski generał, polityk, wizjoner i symbol narodowej dumy Francuzów. Jego śmierć zamknęła epokę, w której Francja z kraju upokorzonego klęską 1940 roku ponownie stała się jednym z filarów światowej polityki. W latach 1959–1969 był prezydentem Francji i twórcą nowej konstytucji ustanawiającej półprezydencki system rządów.

Charles André Joseph Marie de Gaulle urodził się w rodzinie o szlacheckich, choć zubożałych korzeniach. Wyrastał w domu, w którym patriotyzm i katolicka wiara szły w parze z umiłowaniem nauki i historii. Już jako młody człowiek przejawiał zainteresowanie wojskowością. Po ukończeniu elitarnej szkoły Saint-Cyr rozpoczął służbę w 33. pułku piechoty, dowodzonym przez pułkownika Philippe’a Pétaina – przyszłego marszałka Francji, a zarazem późniejszego przywódcę kolaborującego z Niemcami rządu Vichy.

Podczas I wojny światowej de Gaulle dał się poznać jako oficer odważny i ambitny. Trzykrotnie ranny, w 1916 roku trafił do niemieckiej niewoli pod Verdun, gdzie spędził dwa lata. Pięciokrotnie próbował uciec, lecz bezskutecznie. Po wojnie, jako członek Francuskiej Misji Wojskowej, trafił do Polski. W 1920 roku wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej i został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

W okresie międzywojennym de Gaulle rozwijał swoje koncepcje nowoczesnej armii, opartej na manewrze i zmechanizowanych jednostkach pancernych. W 1934 roku opublikował książkę Vers l’armée du métier („Ku armii zawodowej”), w której wzywał do reformy sił zbrojnych i unowocześnienia ich struktury. Francuscy generałowie, przywiązani do doktryny wojny pozycyjnej, uznali jednak jego pomysły za zbyt śmiałe.

Kiedy w 1940 roku Niemcy uderzyli na Francję, de Gaulle jako dowódca dywizji pancernej wykazał się skutecznością w działaniach obronnych. 18 czerwca 1940 roku, po klęsce ojczyzny, z Londynu wygłosił słynne przemówienie radiowe, wzywając rodaków do dalszej walki – to właśnie ten dzień uważa się za symboliczny początek Wolnej Francji.

W czasie II wojny światowej de Gaulle stanął na czele Wolnej Francji – ruchu kontynuującego walkę przeciwko hitlerowskim Niemcom mimo kapitulacji ojczyzny. Wbrew władzom Vichy, wspieranym przez Niemców, organizował siły zbrojne i tworzył struktury polityczne uznawane przez aliantów. Jego celem było przywrócenie Francji miejsca w gronie zwycięzców, a nie wśród państw wyzwolonych przez innych.

Po wyzwoleniu Paryża w sierpniu 1944 roku wkroczył do stolicy witany przez wiwatujące tłumy. Jako przywódca Tymczasowego Rządu Republiki Francuskiej doprowadził do odrodzenia państwa, przywrócił jego prestiż na arenie międzynarodowej i zadbał, by Francja znalazła się w gronie mocarstw – także jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Po zakończeniu wojny de Gaulle na pewien czas wycofał się z życia publicznego, rozczarowany partyjnymi sporami IV Republiki. Wrócił jednak w 1958 roku, kiedy kraj pogrążył się w kryzysie związanym z wojną w Algierii. Został premierem, a następnie – po uchwaleniu nowej konstytucji – pierwszym prezydentem V Republiki Francuskiej.

Jako głowa państwa przeprowadził głębokie reformy, w tym dekolonizację Afryki, wprowadzenie nowoczesnego systemu półprezydenckiego oraz rozwój francuskiego programu nuklearnego. Politykę zagraniczną opierał na zasadzie niezależności – wycofał Francję ze struktur wojskowych NATO i prowadził politykę równowagi między USA a ZSRR.

Maj 1968 roku przyniósł największy kryzys jego prezydentury. Rewolucja studencka i fala strajków wstrząsnęły krajem, ale generał utrzymał władzę. Rok później, po przegranym referendum konstytucyjnym, zrezygnował z urzędu i wycofał się do swojej posiadłości w Colombey-les-Deux-Églises.

Zmarł 9 listopada 1970 roku, nagle, przy biurku, podczas rozwiązywania krzyżówki. Jego pogrzeb miał charakter skromny, zgodny z wolą generała – bez oficjalnych uroczystości państwowych. W paryskiej katedrze Notre-Dame odprawiono jednak mszę żałobną, w której uczestniczyli przywódcy z całego świata, oddając hołd człowiekowi, który przywrócił Francji godność i znaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę