W dniu 19 lipca 1702 roku, w czasie trwającej wielkiej wojny północnej, pod wsią Kliszów – położoną około 80 kilometrów na północny wschód od Krakowa – rozegrała się bitwa między armią szwedzką pod wodzą króla Karola XII a wojskami sasko-polskimi, dowodzonymi przez króla Augusta II Mocnego oraz hetmana wielkiego koronnego Hieronima Augustyna Lubomirskiego. Starcie to miało ogromne znaczenie militarne i polityczne, choć jego rezultat nie przyniósł decydującego przełomu strategicznego.
Latem 1702 roku August II Mocny, król Polski i elektor saski, skoncentrował wokół Krakowa armię liczącą 22 do 24 tysięcy ludzi. Trzon sił stanowili żołnierze saskiego feldmarszałka Adama Heinricha von Steinau – 16 tysięcy ludzi w 18 batalionach i 70 szwadronach – wspierani przez 6 do 8 tysięcy Polaków dowodzonych przez hetmana Lubomirskiego. Szwedzi, pragnąc zneutralizować to zagrożenie, skoncentrowali około 12–13 tysięcy żołnierzy – 8 tysięcy piechoty i 4 tysiące kawalerii – wyposażonych jedynie w cztery działa. Siły Karola XII zgrupowały się 7 lipca na południe od Kielc i ruszyły na południe w stronę obozu nieprzyjaciela.
Wczesnym rankiem 19 lipca armia szwedzka rozpoczęła marsz w czterech kolumnach przez gęsty las, by zaskoczyć wroga obozującego za bagnami w pobliżu Kliszowa. Dzięki naturalnej osłonie lasu, około południa Szwedzi wyszli z zarośli tuż naprzeciw armii sasko-polskiej, która pospiesznie rozwinęła szyk bojowy na wzgórzu – w dwóch liniach, z jazdą polską na prawej flance. Dowództwo nad całością sprawowali August II i Steinau, saską kawalerią kierował Flemming, a piechotą – Schulenburg.
Karol XII zdecydował się na uderzenie na prawą flankę przeciwnika, gdzie znajdowały się oddziały polskie, ponieważ lewa flanka i centrum były chronione przez podmokły teren. Mimo skutecznego ostrzału artylerii saskiej, który zmusił Szwedów do przesunięcia szyku na lewo, piechota pod dowództwem Stenbocka i von Lievena przystąpiła do ataku.
Polacy odparli dwa pierwsze uderzenia. W czasie walk poległ książę Fryderyk IV Holsztyński, trafiony przez żołnierzy Lubomirskiego. Trzeci atak poprowadził osobiście Karol XII, lecz polska husaria nie zdołała przełamać oporu szwedzkiej kawalerii. Jednocześnie w centrum, oddziały szwedzkie pod generałem Knutem Posse zdołały przebić się przez bagna i przełamać saskie pozycje po drugim szturmie.
Na prawej flance Szwedów walki były najzacieklejsze. Dowodzący tam generał Renshild stawił czoła manewrowi Steinaua, który próbował oskrzydlić Szwedów przez bagna. Mimo dramatycznej sytuacji, Szwedzi zdołali odeprzeć atak i zmusić Sasów do odwrotu. W kluczowym momencie bitwy hetman Lubomirski nie udzielił wsparcia walczącym żołnierzom królewskim, a jego rozkaz odwrotu przesądził o losach starcia. Saska kawaleria pod wodzą Flemminga została rozbita i zmuszona do ucieczki.
Do godziny 18:00 szwedzkie wojska zdobyły obóz nieprzyjaciela. Choć bitwa zakończyła się ich zwycięstwem, pełne rozgromienie wojsk Augusta II nie było możliwe – głównie za sprawą skutecznej obrony saskiego centrum pod dowództwem Schulenburga.
W konsekwencji klęski pod Kliszowem, August II Mocny został zmuszony do ucieczki do Saksonii, a Karol XII wkroczył triumfalnie do Krakowa. Bitwa ta, choć nie była rozstrzygająca z militarnego punktu widzenia, stanowiła ważny epizod III wojny północnej, ujawniający słabości militarne i brak jedności w obozie sasko-polskim wobec zdyscyplinowanego i zdeterminowanego przeciwnika.
