30 stycznia 2026 roku w Kobyłce podpisano umowę, która wyraźnie pokazuje, jak bardzo zmieniło się współczesne pole walki. W obecności premiera Donalda Tuska, wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, kierownictwa MON oraz najwyższych dowódców wojskowych zapadła decyzja o budowie nowego, krajowego systemu antydronowego SAN. To odpowiedź na jedno z największych zagrożeń XXI wieku: masowe użycie bezzałogowych statków powietrznych, od tanich dronów rozpoznawczych po uzbrojone platformy uderzeniowe.
Ostatnie konflikty zbrojne, szczególnie wojna w Ukrainie, dobitnie pokazały, że drony stały się „amunicją XXI wieku”. Są relatywnie tanie, trudne do wykrycia, a przy tym potrafią paraliżować logistykę, niszczyć sprzęt i siać chaos daleko za linią frontu. Klasyczne systemy przeciwlotnicze, projektowane z myślą o samolotach i pociskach manewrujących, często okazują się wobec nich zbyt drogie lub po prostu nieoptymalne. SAN ma wypełnić właśnie tę lukę.
Zgodnie z informacjami Ministerstwa Obrony Narodowej, SAN to nowy system przeciwlotniczy, od podstaw projektowany z myślą o zwalczaniu bezzałogowych systemów powietrznych. Jego rdzeniem będą moduły bateryjne, zdolne do autonomicznego wykrywania, identyfikowania i niszczenia dronów różnej klasy – od małych maszyn rozpoznawczych po większe platformy bojowe.
Cały program ma zostać zrealizowany w ciągu zaledwie dwóch lat, a jego koszt – według nieoficjalnych informacji – sięgnie blisko 15 miliardów złotych i będzie częściowo sfinansowany z unijnego programu SAFE. SAN nie będzie pojedynczym systemem, lecz rozbudowaną strukturą. Wojsko Polskie ma otrzymać: 18 baterii, 18 plutonów dowodzenia, 52 plutony ogniowe, zdolne do samodzielnego działania. W praktyce oznacza to sieć rozproszonych, ale wzajemnie współpracujących jednostek, które mogą osłaniać zarówno wojska w polu, jak i kluczową infrastrukturę. Całość obejmie aż 703 pojazdy, z czego około 400 powstanie na podwoziach Jelcza, a blisko 300 na platformach Legwan.
>>> Czytaj także: Siły Zbrojne RP pozyskują nowe zdolności walki radioelektronicznej i rozpoznawcze <<<
System SAN będzie łączył różne środki walki – od klasycznych po nowoczesne. Zaawansowane sensory optoelektroniczne i radioelektroniczne, dostarczane przez prywatną firmę APS, pozwolą na wykrywanie i śledzenie celów nawet w trudnych warunkach. Istotną rolę odegra również walka radioelektroniczna, czyli zakłócanie łączności i systemów nawigacyjnych dronów. Jeśli zakłócenia nie wystarczą, do akcji wejdą środki kinetyczne: armaty 35 mm i 30 mm, wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm WLKM z Tarnowa, a także precyzyjne pociski APKWS. Co szczególnie interesujące, SAN ma wykorzystywać również drony kamikadze, które same staną się „łowcami” wrogich bezzałogowców.
Choć SAN powstaje przede wszystkim z myślą o potrzebach Wojska Polskiego, jego konstrukcja opiera się na współpracy krajowych firm z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, prywatnego APS oraz norweskiego koncernu Kongsberg. Taki model ma nie tylko przyspieszyć prace, ale też zwiększyć potencjał eksportowy systemu.
Nieprzypadkowo premier Donald Tusk i wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślali, że SAN będzie promowany wśród państw NATO. Zainteresowanie ze strony sojuszników może uczynić z niego jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich produktów obronnych ostatnich lat.
SAN uzupełni budowane lub istniejące systemy obrony powietrznej. Stanie się najniższą warstwą powstającego, wielowarstwowego systemu OPL. Wyżej znajdują się: program Wisła z amerykańskimi Patriotami (średni zasięg), program Narew oparty na brytyjskich pociskach CAMM (krótki zasięg) oraz systemy bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, wykorzystujące polskie działka oraz rakiety Grom i Piorun. W tym układzie SAN ma pełnić rolę „tarczy antydronowej” – gęstej, elastycznej i stosunkowo taniej w użyciu.
Podpisanie umowy na system SAN to sygnał, że Polska wyciąga wnioski z najnowszych doświadczeń wojennych, w szczególności z września 2025 r., gdy w przestrzeni powietrznej pojawiły się rosyjskie drony Gerbera.
>>> Czytaj także: Gerbera – rosyjski „tani” dron wojenny <<<
Zdjęcie główne: Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A.
