W drugiej połowie XIX wieku marynarki wojenne stanęły przed nowym zagrożeniem: małymi, szybkimi łodziami torpedowymi, które mogły zbliżyć się do dużych okrętów liniowych i zadać im śmiertelny cios. W odpowiedzi na to wyzwanie inżynierowie opracowali nowe typy uzbrojenia szybkostrzelnego, zdolnego do powstrzymywania takich ataków. Jednym z ciekawszych rozwiązań była armatka Nordenfelta kalibru 1 cala – lekka, szybkostrzelna kartaczownica przeznaczona do obrony przed torpedowcami w latach 70. XIX wieku.

Broń Nordenfelta była rozwinięciem wcześniejszej konstrukcji ręcznej broni maszynowej, zaprojektowanej przez szwedzkiego wynalazcę i przemysłowca Helge Palmcrantza (1842–1880). Wersja kalibru 1 cala (ok. 25 mm) była powiększoną odmianą jego karabinu maszynowego, dostosowaną do nowych wymagań pola walki: walki z szybko poruszającymi się torpedowcami, zagrażającymi większym okrętom.

Broń ta łączyła wysoką szybkostrzelność z użyciem cięższych pocisków – zdolnych nie tylko trafić, ale i uszkodzić zbliżający się cel. Strzelała pełnymi pociskami stalowymi o utwardzonym czole i mosiężnym płaszczu, co zapewniało lepszą penetrację i skuteczność rażenia. Zgodnie z deklaracją petersburską z 1868 roku, nie stosowano w niej pocisków wybuchowych – dokument ten zakazywał użycia granatów o masie poniżej 400 gramów w konfliktach zbrojnych między jego sygnatariuszami.

Helge Palmcrantz – wynalazca i przemysłowiec

Twórcą tej broni był Helge Palmcrantz, urodzony w 1842 roku w Hammerdal w Jämtlandii, w północnej Szwecji. Jako młody człowiek służył jako kadet w pułku strzelców Jämtlandzkich, gdzie zajmował się m.in. pomiarami geodezyjnymi. Po kilku latach służby rozpoczął studia w Sztokholmskim Instytucie Technologicznym (późniejsze KTH – Królewski Instytut Technologiczny).

Wraz ze szwagrem Theodorem Winborgiem założył warsztat w Sztokholmie, który z czasem przekształcił się w nowoczesną fabrykę produkującą broń i maszyny rolnicze. W 1868 roku Palmcrantz zaprezentował swoją pierwszą wersję karabinu maszynowego przed szwedzkim ministrem obrony. Udoskonalony model został wkrótce zakupiony przez armię szwedzką i pokazany na wystawie światowej w Wiedniu w 1873 roku.

Bateria artyleryjska na pokładzie HMVS Cerberus w trakcie akcji. o lewej znajduje się czterolufowa, jednocalowa kartaczownica Nordenfelta, w tle pośrodku — działo Nordenfelta QF 6-funtowe (57 mm). | Źródło: Wikimedia Commons (domena publiczna)
Bateria artyleryjska na pokładzie HMVS Cerberus w trakcie akcji. o lewej znajduje się czterolufowa, jednocalowa kartaczownica Nordenfelta, w tle pośrodku — działo Nordenfelta QF 6-funtowe (57 mm). | Źródło: Wikimedia Commons (domena publiczna)

Kluczowym momentem w karierze Palmcrantza było spotkanie w 1875 roku z brytyjskim przemysłowcem Thorstenem Nordenfeltem, który został jego partnerem handlowym i sponsorem. To właśnie Nordenfelt zasugerował zwiększenie kalibru broni do 1 cala, czyniąc ją odpowiednią do zastosowania przeciw torpedowcom. Od tego momentu broń była sprzedawana pod nazwą „armatki Nordenfelta” – dziś często kojarzona bardziej z nazwiskiem sponsora niż z samym wynalazcą.

Palmcrantz zmarł młodo, w 1880 roku, w wieku zaledwie 38 lat, wskutek powikłań po wrzodzie trawiennym. Został pochowany na cmentarzu Norra Begravningsplatsen w Sztokholmie. Jego imię nosi dziś szkoła Palmcrantzskolan w Östersund, a fragmenty dzielnicy Kungsholmen w Sztokholmie przypominają o jego dziedzictwie dzięki nazwom takim jak „Kulsprutan” (karabin maszynowy) i „Lavetten” (ławeta armatnia).

Prosta, lecz skuteczna konstrukcja

Broń została zaprezentowana przedstawicielom armii szwedzko-norweskiej w latach 1871–1877 i w pełni odpowiadała ich wymaganiom. Oczekiwano m.in. szybkostrzelności rzędu 300–400 strzałów na minutę, solidności i niezawodności działania także w trudnych warunkach polowych i przy niesprzyjającej pogodzie, prostoty montażu oraz obsługi przez nie więcej niż dwóch żołnierzy. Istotnym atutem było również wyposażenie umożliwiające szybkie poszerzanie i pogłębianie pola ognia.

Choć konstrukcja Nordenfelta nie przewyższała technologicznie konkurencyjnych rozwiązań, takich jak kartaczownice Gatlinga czy Gardnera, wyróżniała się wyjątkową solidnością i niezawodnością. Podczas testów w 1882 roku dziesięciolufowa wersja wystrzeliła bez żadnych zacięć 3000 nabojów w czasie 3 minut i 3 sekund – co daje imponującą szybkostrzelność rzędu 1000 strzałów na minutę ogniem ciągłym.

Armatka występowała w kilku wersjach: jednolufowej, dwulufowej i czterolufowej. Naboje były zasypywane do podajnika nad komorą zamkową, który rozdzielał je grawitacyjnie do każdej lufy. Obsługa broni polegała na cyklicznym ruchu dźwigni – do tyłu i do przodu – który odpowiednio wyrzucał łuski, ładował nowe naboje i oddawał strzały, każdą lufą po kolei, w szybkim tempie. Była to więc broń salwowa, a nie w pełni automatyczna, jak późniejsze karabiny maszynowe.

Konstrukcja zamka, a zwłaszcza mechanizmu wyciągu, pozwalała na stosowanie standardowych brytyjskich nabojów karabinowych typu Martini-Henry, mimo że ich łuski były podatne na uszkodzenia. W przeciwieństwie do wielu innych podobnych rozwiązań, kartaczownica Nordenfelta nie niszczyła łusek podczas strzału, co znacząco ograniczało ryzyko zacięć – jednej z najczęstszych usterek broni w tamtym okresie.

Kartaczownica Nordenfelt | Fot. Geni, źródło: Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Kartaczownica Nordenfelt | Fot. Geni, źródło: Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Wersja jednocalowa wykorzystywała natomiast specjalnie opracowaną, scaloną amunicję z pociskami stalowymi o właściwościach przeciwpancernych. Do celów szkoleniowych, a znacznie rzadziej także bojowych, używano tańszych pocisków ołowianych i żelaznych.

Obsługa wymagała współpracy dwóch osób: strzelca, który operował dźwignią, oraz celowniczego, który kierował bronią przy pomocy ręcznych kół regulujących podniesienie i obrót luf. Dzięki swej prostocie i niezawodności armatka Nordenfelta stała się popularnym wyposażeniem większych okrętów wojennych końca XIX wieku.

Sukces kartaczownicy utorował drogę dla dalszego rozwoju uzbrojenia w systemie Nordenfelta — powstały wówczas jednolufowe działa strzelające ogniem pojedynczym, które dzięki zastosowaniu amunicji scalonej osiągały imponującą jak na swoje czasy szybkostrzelność, sięgającą nawet 12 strzałów na minutę.

Choć armatki Nordenfelta zostały z czasem wyparte przez bardziej zaawansowane, automatyczne karabiny maszynowe (jak choćby Maxim), ich rola w rozwoju uzbrojenia morskiego była istotna. Stanowiły pomost między epoką ręcznego przeładowywania a czasami automatyzacji ognia. Dla okrętów końca XIX wieku były one pierwszą linią obrony przed nowym zagrożeniem – szybkim, zwinnych i śmiercionośnym.

Broń Palmcrantza była świadectwem kreatywności i inżynierskiej precyzji w epoce wielkich przemian technicznych i militarnych. Dziś stanowi interesujący przykład, jak technologia może ewoluować pod wpływem realiów pola walki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę