Gerbera to rosyjski dron wojskowy, który od połowy 2024 roku zaczął pojawiać się nad Ukrainą, a w 2025 roku także nad państwami NATO. Określany jest jako uproszczona i tańsza wersja irańskiego Shahed-136 (znanego w Rosji jako Geran-2). Gerbera pełni głównie funkcję wabika do odwracania uwagi ukraińskiej obrony powietrznej ale może pełnić również funkcję drona-kamikadze, platformy rozpoznawczej oraz przekaźnika sygnałów zwiększającego zasięg działania innych bezzałogowców i ich odporność na zakłócenia elektroniczne.
Pierwsze informacje o tym dronie pojawiły się latem 2024 roku. Według doniesień rosyjskich miał być on dziełem biura konstrukcyjnego Gastello Design Bureau. Ukraiński wywiad twierdzi jednak, że rzeczywistym producentem jest chińska firma Skywalker Technology, która dostarcza zestawy części do rosyjskiej fabryki w Jelabudze (tzw. „fabryka dronów Alabuga”). Tam są one składane i dostosowywane do wymogów armii rosyjskiej. Wskazuje to na ścisłą współpracę Moskwy z chińskimi dostawcami, mimo obowiązujących sankcji.
Komponenty Gerbery pochodzą z wielu krajów – w jej elektronice wykryto układy firm amerykańskich (Analog Devices, Texas Instruments), europejskich (NXP Semiconductors, STMicroelectronics, U-Blox) oraz chińskich (XLSEMI). W lipcu 2025 roku ukraiński wywiad wojskowy opublikował informację, że w zestrzelonych dronach znaleziono polskie jak i litewskie kart sim, które wspomagały nawigację systemów lokalizacyjnych. Dron nawiguje zarówno za pomocą sygnału GPS, jak i systemu telefonicznych stacji przekaźnikowych BTS (base transceiver station). Koszt produkcji jednego egzemplarza szacowany jest na zaledwie 10 tysięcy dolarów, co czyni go wielokrotnie tańszym od Shaheda-136.
Konstrukcja i możliwości
Gerbera została zaprojektowana jako dron „jednorazowego użytku”, wykonany z tanich materiałów – wewnętrzny szkielet zrobiono ze sklejki, a poszycie z pianki polistyrenowej. Ma charakterystyczny kształt skrzydeł delta, podobny do Shaheda, ale w mniejszej skali. Napęd zapewnia prosty silnik spalinowy z chińskiej produkcji, zwykle model DLE60 (60 cm³) lub Stinger 70 cm³, dostępny na rynku cywilnym w cenie kilkuset dolarów. Te małe silniki spalinowe kręcą drewnianym śmigłem.

Niektóre wersje Gerbery wyposażone są w kamerę stabilizowaną firmy Topotek oraz modem sieci mesh Xingkay Tech. Ta konfiguracja pozwala dronom współdziałać w roju, przekazywać sobie sygnały i zwiększać odporność na zakłócenia – co w praktyce utrudnia ich neutralizację za pomocą walki radioelektronicznej.
>>> Czytaj także: Gierań-2 – rosyjski odpowiednik irańskiego Szahida <<<
Choć część egzemplarzy jest nieuzbrojona i pełni funkcję wabików, inne przenoszą ładunki wybuchowe o masie do 5 kg – znacznie mniej niż Shahed-136, który zwykle przenosi 50–90 kg materiałów wybuchowych. Dron Gerbera ma rozpiętość skrzydeł 2,5 metra, osiąga wagę około 18 kg i prędkość około 160 km/h. Jego zasięg wynosi od 300 do nawet 600 km, w zależności od wariantu i obciążenia. Rosjanie w celu zwiększenia zasięgu dronów montują dodatkowe improwizowane zbiorniki paliwa.
Początkowo Gerbery wykorzystywano głównie jako atrapy Shahedów, mające „przepełniać” ukraińską obronę przeciwlotniczą. Rosja nadała tej taktyce kryptonim Operacja Fałszywy Cel. Z czasem zaczęto montować na nich głowice bojowe oraz używać do misji rozpoznawczych. W kwietniu 2025 roku odnotowano pierwszy udokumentowany przypadek użycia Gerbery w ataku taktycznym.
Ukraińcy szybko opracowali odpowiedź – tanie drony przechwytujące FPV, kosztujące ok. 5 tys. dolarów, które skutecznie niszczyły Gerbery w powietrzu. Do połowy 2025 roku jednostki ukraińskie zestrzeliły już kilkadziesiąt takich maszyn.

Incydenty międzynarodowe
Latem 2025 roku Gerbery zaczęły pojawiać się nad państwami NATO. 10 i 28 lipca dwa takie drony wleciały na terytorium Litwy, powodując alarmy i ewakuację najwyższych władz. Jeden z nich rozbił się w rejonie poligonu wojskowego, mając na pokładzie 2 kg materiałów wybuchowych. Litewscy eksperci ocenili te naruszenia jako element wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję.
Po raz pierwszy na terytorium Polski dron Gerbera spadł 20 sierpnia 2025 roku w miejscowości Osiny w pow. łukowskim w województwie lubelskim i uległ eksplozji. Jednakże do największego naruszenia doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku, gdy polską przestrzeń powietrzną przekroczyło ponad 19 rosyjskich dronów, które zmusiły do startu myśliwce polskie F-16 i holenderskie F-35 działające w Polsce w ramach NATO QRA. Był to pierwszy raz w historii NATO kiedy samoloty sojuszu otworzyły ogień do wrogich celów nad własnym terytorium. Analitycy BBC ocenili skalę ataku jako niemal na pewno celową prowokację Rosji
>>> Czytaj także: Rosyjskie drony zestrzelone nad Polską <<<

Podsumowanie
Gerbera stała się symbolem nowego etapu wojny dronów – tanich, masowo produkowanych i łatwo dostępnych konstrukcji, które choć same w sobie nie są śmiercionośne jak Shahedy, to w dużej liczbie mogą przeciążyć systemy obrony i siać chaos. Tym bardziej, że według rosyjskich źródeł, w pierwszym kwartale 2025 roku produkcja tych dronów ma osiągnąć poziom 3000 sztuk miesięcznie. Jej pojawienie się nad krajami NATO pokazuje, że granica wojny hybrydowej przesuwa się coraz dalej na zachód.
Zdjęcie główne: Dron Gerbera lecący nad Ukrainą | Źródło: Serhii Sternenko

Jakie jest źródło do tego twierdzenia?
„Koszt produkcji jednego egzemplarza szacowany jest na zaledwie 10 tysięcy dolarów”
Znajomi zaczęli mnie pytać skąd to w zasadzie wiadomo no i zacząłem szukać źródeł – Wikipedia odwołuje się do tego artykułu, ale w nim nie ma podanego pochodzenia tej informacji. Czy można prosić o podanie źródła?