Książka Tomasza Specyała to niebanalna próba przywrócenia pamięci oddziału Murmańczyków w kontekście jednej z najbardziej niezwykłych postaci w historii polskiego oręża – niedźwiedzicy polarnej Baśki Murmańskiej. Choć temat może się wydawać dobrze znany, zwłaszcza dzięki barwnym opowiadaniom Eugeniusza Małaczewskiego, autor podejmuje się dosyć ambitnego zadania: oddzielić legendę od faktów i opowiedzieć historię Baśki w kontekście realiów wojennych na nowo – rzetelnie, historycznie.
Specyał nie tylko tłumaczy poetycki język Eugeniusza Małaczewskiego (poety, żołnierza Wojska Polskiego), ale także z dużą skrupulatnością tropi jego literackie zabiegi – zmienione nazwiska, przekoloryzowane sceny, humorystyczne wstawki – i zestawia je z realiami, odwołując się m.in. do wspomnień ppor. Franciszka Lenczowskiego, czy Zdzisława Chrząstkowskiego. Autor „rozkłada” opowieści na czynniki pierwsze, starając się wydobyć z nich prawdę historyczną lub chociaż się do niej zbliżyć.
Początkowe rozdziały wprowadzają czytelnika w szeroki kontekst geopolityczny – genezę powstania Murmańska i obecności polskich żołnierzy na dalekiej północy. Autor szczegółowo przedstawia realia wojenne, w których pojawienie się tak osobliwego kompana broni jak niedźwiedź, choć dziś może brzmieć egzotycznie, miało głęboko zakorzenione uzasadnienie – podniesienie morale. W tym miejscu książka zyskuje dodatkowy walor – edukacyjny i popularnonaukowy. Specyał przywołuje m.in. historię kozy- pierwszej maskotki militarnej z 1775 roku oraz ciekawostkę o niedźwiedzicy Winnie, która stała się inspiracją do stworzenia postaci Kubusia Puchatka. Te wstawki ożywiają tekst i sprawiają, że czyta się go z zainteresowaniem.
Kolejne rozdziały koncentrują się na Murmańczykach i Baśce – od jej zakupu, przez obecność w oddziale, adaptację do życia wojskowego, aż po jej triumfalny powrót do Polski i ostateczny, tragiczny finał. Autor nie poprzestaje na sentymentalnym obrazie „białej kulki z oczami jak węgielki”, lecz pokazuje niedźwiedzicę jako pełnoprawnego członka oddziału, obiektu czułości i pamięci. Jej historia staje się uniwersalną opowieścią o potrzebie bliskości, lojalności i emocjonalnych więziach w czasie wojny. Za każdym razem, kiedy czyta się o Baśce Murmańskiej, trudno nie mieć nadziei, że może tym razem ta historia mogłaby skończyć się inaczej bo jak warto zauważyć, losy Baśki mogłyby się potoczyć inaczej, gdyby – tak jak pierwotnie planowano – nie oponowała i pojechała pociągiem do Francji, a nie została w Archangielsku.
Choć książka zawiera wiele dat, nazwisk i kontekstów historycznych -i wymaga od czytelnika skupienia – nie traci przy tym na przystępności. Nie jest to lektura lekka ani usypiająca; to publikacja, która łączy literacką wrażliwość z naukową rzetelnością. To również hołd – nie tylko dla Baśki, ale też dla jej towarzyszy broni, dla pamięci o epizodach z dziejów Wojska Polskiego i tych, którzy je współtworzyli.
Podsumowując, „Baśka Murmańska” Tomasza Specyała to książka, która z pozornie anegdotycznej historii wydobywa głęboki sens i wartość. To opowieść o trudnej historii, empatii, potrzebie „normalności”, a także pamięci, o tym, jak nawet los zwierzęcia może stać się lustrem ludzkich losów i emocji. Książkę warto przeczytać – z uwagą, refleksją i szacunkiem, bo tak jak we wstępie napisała Aileen Orr: „Pamięć o Baśce i Wojtku powinna zostać wyryta w kamieniu. Dla przyszłych pokoleń”.
Link do sklepu
Autor: Tomasz Specyał Tytuł: Baśka Murmańska – niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego Wydawnictwo: Replika Oprawa: miękka Rok wydania: 2025 Liczba stron: 248+8 kolor |
